piątek, 5 maja 2017

443. Po miesiącu przerwy...

... przerwy od bloga i czytania.
Święta minęły szybko, same imprezki urodzinowe i imieninowe, i w ogóle zamieszanie. W ostatnich dniach na wycieczce, na której dowiedzieliśmy się o śmierci babci, więc nastał kolejny smutek. Na szczęście Kacper rozpromienia te nasze buźki, bo nie da się przy nim nudzić.

Ciasteczka:)


Jeden z widoków za oknem podczas tych ostatnich śnieżyc. Zabrakło prądu, w okolicach zabrakło wody i pozrywało linie, połamało drzewa itd. Nie było za wesoło.

Moje nieudolne próby w malowaniu pazurków zwykłym  i hybrydą, a mam nadzieję że będzie coraz lepiej:)

 
My na wycieczce w Bieszczadach...


 




3 komentarze:

  1. Ciasta pysznie wyglądają, a wycieczki zazdroszczę.
    Czasami trzeba odpocząć od blogowego życia, aby naładować baterię ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. aż miło popatrzeć na polskie krajobrazy, nawet jak śnieżnie to i tak uroczo, szkoda tylko że nie było światła i wody... :(
    hybryda, fiu fiu, trudne to?
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń