piątek, 5 maja 2017

443. Po miesiącu przerwy...

... przerwy od bloga i czytania.
Święta minęły szybko, same imprezki urodzinowe i imieninowe, i w ogóle zamieszanie. W ostatnich dniach na wycieczce, na której dowiedzieliśmy się o śmierci babci, więc nastał kolejny smutek. Na szczęście Kacper rozpromienia te nasze buźki, bo nie da się przy nim nudzić.

Ciasteczka:)


Jeden z widoków za oknem podczas tych ostatnich śnieżyc. Zabrakło prądu, w okolicach zabrakło wody i pozrywało linie, połamało drzewa itd. Nie było za wesoło.

Moje nieudolne próby w malowaniu pazurków zwykłym  i hybrydą, a mam nadzieję że będzie coraz lepiej:)

 
My na wycieczce w Bieszczadach...