poniedziałek, 20 marca 2017

440. "Napiętnowana" Anna Maria Scarfo, Cristina Zagaria


Miałam 13 lat, kiedy pierwszy raz mnie zgwałcili. Gwałcili mnie przez trzy lata.
Potem ich wydałam. I moje życie stało się koszmarem.
Bo ośmieliłam się złamać omertà – kalabryjski nakaz milczenia…
Wstrząsająca historia dziewczyny podwójnie skrzywdzonej:
dręczonej przez gwałcicieli, wyklętej przez całe miasto

To historia trzynastoletniej dziwki. Moja historia. Nie jest łatwo ją pisać. Ani jej słuchać. Zdecydujcie więc teraz, czy chcecie ją poznać. Jeśli tak, to miejcie odwagę wysłuchać jej do końca, tak jak ja miałam odwagę przejść przez to, o czym wam opowiem...
W miasteczku San Martino di Taurianova w Kalabrii jest wiosna. Anna Maria ma trzynaście lat i zakochuje się po raz pierwszy – w chłopaku starszym od siebie. Jest zachwycona, kiedy ukochany zaprasza ją na przejażdżkę. Śni o miłości, ale ten samochód zawiezie ją do piekła. Zatrzymuje się przed opuszczonym domem. W środku są trzej mężczyźni.... Tak zaczyna się jej długa, ciemna noc – gwałtów, bólu i milczenia. Trzy lata, podczas których Anna Maria zostaje odarta z dzieciństwa, z chęci życia, z godności. Dopiero kiedy jej oprawcy chcą skrzywdzić jej ukochaną młodszą siostrę, Anna Maria znajduje w sobie odwagę, by zacząć mówić. Sędzia jej wierzy, skazuje jej dręczycieli. Ale miasto wydaje inny wyrok. Za to, że odważyła się ujawnić prawdę, Anna Maria zostaje napiętnowana. Od tej pory jest „Malanova” – złym omenem, dziwką, co „sama się prosiła”, zdrajczynią, która pogwałciła omertà – kalabryjską zmowę milczenia. I musi za to zapłacić... [LC]


Ciężka historia do przetrawienia. Czytając odczuwa się złość, bo jak można być tak naiwnym i mało pojętnym, nieuświadomionym przez najbliższych, przez szkołę i jaka ogólnie może panować ciemnota i ograniczenia umysłowe w ludziach, by dopuszczać do takich sytuacji. 
Jedynym pocieszeniem jest odwaga Anny, iż w obawie przed skrzywdzeniem siostry, postanawia ujawnić prawdę i ukarać wszystkich zamieszanych w tę historię... Podoba mi się postawa policji, która nie przeszła obojętnie obok tematu i podejrzewam, że gdyby prawda wcześniej ujrzała światło dzienne, postąpili by tak samo, a Anna nie musiałaby tak cierpieć przez kilka lat.
Ogólnie trzeba  mieć stalowe nerwy, aby przeczytać tę książkę do końca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz