środa, 8 marca 2017

436. "Śliwki robaczywki" E.Marcinkowska-Schmidt 13/2017

Tytuł: Śliwki robaczywki
Autor: Ewa Marcinkowska-Schmidt
Stron: 199



Powiadają, że Polska jest jak obwarzanek najlepsza na brzegach. Na jednym z takich brzegów, rzec można, na samiutkim skraju, bo tuż przy granicy z ruskimi, położona jest maleńka wioska, nieco koślawa z nazwy, zakręt. Życie jej mieszkańców toczy się pozornie spokojnym rytmem, w zgodzie z otaczającą ich naturą, z dala od zgiełku cywilizacji, polityki i historii, w czasie poza czasem. Mieszkańcy wsi nie są ludźmi mądrymi prostą, ludową mądrością. To raczej przedstawiciele naszego gatunku obarczeni wszystkimi wadami, które na tle niewzruszonej natury, tym bardziej stają się jaskrawe. śliwki robaczywki nie ukrywają ułomności i licznych grzeszków małych społeczności. To pełna ciepła i humoru opowieść o ludziach, którzy niejednokrotnie są mali, śmieszni i interesowni, ale obdarzeni wielkim sercem, zdolni kochać uczuciem, które ich przerasta.


Książka przyjemna w czytaniu.
To zwykła opowieść o wiejskim życiu, gdzie tak jak w mieście jest miłość, nienawiść i zazdrość oraz sąsiedzkie zatargi, które nie zawsze kończą się pomyślnie... Bardzo lekka lektura na jeden wieczór:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz