czwartek, 16 lutego 2017

426. "Pensjonat Sosnówka" Maria Ulatowska 7/2016

Tutuł: Pensjonat Sosnówka
Autor: Maria Ulatowska
Stron: 340

Okazuje się, że można być szczęśliwym, gdy tylko pomoże się trochę losowi. Albo… kiedy los nam pomoże! W wyremontowanym dworku na Kujawach Anna Towiańska, młoda „dziedziczka z Sosnówki”, urządza przytulny pensjonat. Zakochana w tym miejscu, jego klimacie i w tutejszych ludziach, zdobywa nowych przyjaciół i… traci serce. Czy prowadzenie pensjonatu okaże się łatwym kawałkiem chleba?

„Pensjonat Sosnówka” to opowieść o ludziach dobrych i o tych, którzy dobro dopiero mają w sobie odkryć; o barwnym Dyziu, małym Florku, cudownej Irence, niezawodnym Jacku, suczce Szyszce oraz wielu innych mieszkańcach i gościach magicznej Sosnówki. To historia o poszukiwaniu miłości niezależnie od wieku i odkrywaniu pasji w rzeczach, które kochamy. O pensjonacie, który stał się enklawą dla wszystkich poszukujących równowagi w życiu. O miejscu, gdzie czas płynie wolniej, sosny szumią i pachną jak zwykle, a jezioro nieustannie lśni w słońcu...[LC]

Pierwsza część wywarła na mnie lepsze wrażenie. Te powroty do przeszłości sprawiały, że książkę czytało się bardzo przyjemnie. Druga część, jak wielu uważa - jest przesłodzona i czasem wieje nudą, aczkolwiek zdarzają się sytuacje z dawką humoru i odrobiną smutku.
No cóż pomimo wszystko muszę przyznać, że Pensjonat Sosnówka i Towiany to chyba wymarzone miejsce dla chcących odpocząć od miejskiego hałasu i codziennych zmartwień. Któż nie chciałby zażyć takiej sosnowej sielanki? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz