wtorek, 22 listopada 2016

413. Bombki są:)

Wyszły mi za mało sztywne, ale dla mnie samej wystarczy:)




 No i na miły początek dnia kawka zrobiona przez koleżankę. :)

4 komentarze:

  1. Piękne bombki :-) Podziwiam Cię z całego serca, bo mnie przeraża usztywnianie...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne, do świąt zdążysz jeszcze zanurzyć je ponownie w gęstym krochmalu albo innym usztywniaczu.

    OdpowiedzUsuń