wtorek, 2 sierpnia 2016

404. Detox - masakra

Drugi dzień detoxu i dostaję świra. Jak człowiek  mięsożerny, to ciężko się przestawić na warzywa i owoce. Niby tego dużo, ale zawsze czegoś brakuje:)
Od kolejnego poniedziałku już dieta zbilansowana i wreszcie zjem jakiś serek i mięsko...mniam...
Tylko waga mi powie,czy było warto, bo wątpię że taki detox nie osłabiał trochę człowieka...  a mózg ciężko przestawić...  Jeeeeeeeeeeeeeść!


Ufff.....ulżyło.

2 komentarze:

  1. I jak na złość, wszędzie się pewnie wyświetlają same dobre rzeczy;-) Wytrwałości Ci życzę:-)

    OdpowiedzUsuń