czwartek, 14 lipca 2016

398. Dlaczego cisza?

Nie wiem sama. Po prostu życie. Nie na wszystko ma się czas, ale z bloga nie rezygnuję.
Udało mi się pozbyć z domu parę używanych serwetek.
W maju zanim wyjechałam na szkolenie do Zakopanego zrobiłam małe co nie co dla moich chłopaków, chociaż wiem, że i tak sobie radzili super beze mnie:)
Pasztet z królika i szarlotka z połówkami jabłek:)
W Zakopanem poza zajęciami był też czas na krótkie spacery:



Z okna Hotelu widok był super
Jeszcze na koniec maja znów upiekłam coś słodkiego:

W czerwcu z kolei wycieczka pracowników PUP na Mazury:)
I chce tam znów wrócić:)

W czerwcu mieliśmy dni Radomska i młody wreszcie załapał, że ciuchcia-kolejka nie gryzie i zaliczył parę okrążeń:)
11 LIPCA obchodziliśmy 3 LATKA i od września idziemy już do przedszkola.

PS. ROBÓTKI MOJE TEŻ UDAŁY SIE NA TYMCZASOWY URLOP:)Czekam na wenę:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz