wtorek, 2 lutego 2016

377. Weekendowe zmagania z igłą

I tak  oto przybyło mi troszkę gór

Udało się też zrobić ciacho mimo przeziębienia, które daje popalić: (


W przekroju nie mam fotki. Nie zdążyłam. Rozeszło się jak świeże bułeczki. Na spodzie herbatniki lub biszkopty lub pieczony biszkopt. Jak kto woli. Na to mogą być smażone jabłka z galaretką cytrynową lub truskawki z galaretką truskawkową. A na samą górę śmietanka 30% ze śnieżką. Dekoracja wedle życzenia. Dla mnie smakowo wersja z truskawkami jest lepsza, jest ostrzejsza.

1 komentarz: