poniedziałek, 26 października 2015

wreszcie

Doczekałam się formy na muffinki. Od razu wypróbowane. Do wyboru waniliowe,kakaowe z rodzynkami lub waniliowe z truskawkami: )
Wspominałam też o pierogach?
Na święta już są i leżą spokojnie w zamrażarce: )miłego dzionka! 

poniedziałek, 19 października 2015

Kolejny wypiek z okazji spotkania w gronie rodzinnym

PANI WALEWSKA w moim wydaniu: ) Udało mi się zrobić fotkę końcówki. Ale nie ma większej radości z pieczenia jak wtedy, gdy wszystkim smakuje.
Składniki: (na małą blachę 24x17 cm)
Na masę potrzebujemy:
2 żółtka
2 szklanki mleka
3 łyżki cukru
3 łyżki maki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
200 g masła ( w temperaturze pokojowej)
duże opakowanie cukru wanilinowego (16g)
Potrzebujemy jeszcze:
Paczka herbatników ( 180 g)
1 słoiczek dżemu z czarnej porzeczki
płatki migdałów, rodzynki, czy też orzechy
Żółtka ucieram z cukrem. Dodaje potem mąkę, 1 szklankę mleka i miksuję. Drugą szklankę mleka gotuje z cukrem wanilinowym. Na gotujące się mleko wlewam przygotowaną mieszankę. Należy to zagotować, energicznie mieszając, aby nie powstały grudki. Odstawiam do ostygnięcia.
Masło ucieram i kolejno dodaje po 1 łyżce przygotowanej masy, cały czas miksując, aż do uzyskania gładkiej masy. Dzielę na 2 większe części i jeszcze kilka łyżek na wierzch.Dno blaszki wykładam 1 warstwą herbatników. Ciastka smaruje cienko dżemem. Na to masa i druga warstwa herbatników. Znów smaruje dżemem i wykładam 2 masę a na to herbatniki. Przykrywam ostatnią cienką warstwą masy. Wstawiam do lodówki, by ciastka zdążyły zmięknąć.Przed podaniem udekorowałam ciasto rodzynkami oraz płatkami migdałów podgrzanych na patelni do uzyskania złotego koloru. Dodatkowo zrobiłam delikatną polewę z masła mleka i kakao. Ciasto wyszło pyszne:)

piątek, 16 października 2015

I znów drobne ciasteczko z jabłuszkiem

... a tak mnie naszło i pewnie będzie coraz częściej w ramach prób przedświątecznych-dziś małe ciasto z jabłuszkiem i cynamonem:)

W planach na niedzielę ciasto Pani Walewska(Wawelskie) bez pieczenia

środa, 14 października 2015

Witajcie

Niestety praca i obowiązki domowe zabierają za dużo czasu. 8 godzin przed komputerem daje popalić po oczach i na czytanie, czy robótki za bardzo nie ma czasu, a co dopiero na prowadzenie bloga. Mimo wszystko chciałam Was serdecznie pozdrowić.
Mały już ma ponad dwa lata, czas leci. Nawet nie wiem, gdzie ucieka cały tydzień. Na szczęście mam już z grubsza ogarnięte mieszkanie, bo po malowaniu. Namawiam męża na zrobienie pierogów wcześniej niż na wigilię. Przynajmniej babcie odciążymy :) Ciasta już zaplanowane.Prezenty dla najmłodszego też. Nie wiem, co mnie napadło już w październiku - może przez ten śnieg? Ale pogoda, co?
A propos ciasta, pierwszy raz piekłam ciasto z masą śliwkową. Przepyszne.Jak coś służę przepisem:)poszło do drapaka.
Trzymajcie się może kiedyś zajrzę, bliżej świąt:)