środa, 14 października 2015

Witajcie

Niestety praca i obowiązki domowe zabierają za dużo czasu. 8 godzin przed komputerem daje popalić po oczach i na czytanie, czy robótki za bardzo nie ma czasu, a co dopiero na prowadzenie bloga. Mimo wszystko chciałam Was serdecznie pozdrowić.
Mały już ma ponad dwa lata, czas leci. Nawet nie wiem, gdzie ucieka cały tydzień. Na szczęście mam już z grubsza ogarnięte mieszkanie, bo po malowaniu. Namawiam męża na zrobienie pierogów wcześniej niż na wigilię. Przynajmniej babcie odciążymy :) Ciasta już zaplanowane.Prezenty dla najmłodszego też. Nie wiem, co mnie napadło już w październiku - może przez ten śnieg? Ale pogoda, co?
A propos ciasta, pierwszy raz piekłam ciasto z masą śliwkową. Przepyszne.Jak coś służę przepisem:)poszło do drapaka.
Trzymajcie się może kiedyś zajrzę, bliżej świąt:)

2 komentarze:

  1. Hmmmm nie wyobrażam sobie blogowania bez codziennych notek :) Po prostu odpuszczam obowiązki domowe :P Przy komputerze około 18 godzin dziennie - w pracy i w domu pomimo -8 dioptrii - i też naprawdę mogę :) A uszka, pierogi i krokiety zamawiamy od lat w naszym barze - dzięki teu nikt nie jest zmęczony. Nawt bigos w tym roku Mama kupuje w Bacówce - bo pyszny i nie trzeba czasu tracić na stanie przy garach. Trzeba zmienić priorytety, będzie więcej czasu na przyjemności :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i tak,jeśli rzeczywiście cenowo zamawiane jedzenie nie odbiega od tego ,które zrobi się samemu: )pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń