wtorek, 29 kwietnia 2014

Książka już jest...

w moich rękach. Zabieram się za czytanie. Zapowiada się ciekawie.

Dzięki za głosy na Bobovita! Czekamy niebawem na wyniki.

A tymczasem spacer po ogródku:

 

 

 












PODSUMOWANIE ROBÓTEK:
Jeśli chodzi o jaja wielkanocne, udało się sprzedać do tej pory tylko 3, serwetki 8. Resztę rozdalam za darmo. Następne będą już bombki na choinkę. Dzięki również za ciepłe słowa odnośnie moich prac i stronki.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Moja szansa...



...na współpracę z wydawnictwem. Już nie długo przyjdzie do mnie wybrana książka. Okres próbny. Oby się udało:)


Z paryskiego hotelu znika sześcioletnia Amerykanka, przebywająca z rodzicami na wakacjach we Francji. Szybko okazuje się, że w tle tajemniczego porwania trzeba brać pod uwagę nie tylko podziemie przemysłu pornograficznego czy ewentualne żądania finansowe, ale również motywy polityczne oraz korzyści technologiczne dla terrorystów. Mijają jednak kolejne godziny, a nikt nie wysuwa żadnych żądań. Dziewczynka przepadła jak kamień.
Mglistymi tropami podąża za nią kontrowersyjny amerykański detektyw, obecny akurat w Paryżu. Śledztwo zaprowadzi go z Francji przez Niemcy do Polski i dalej na wschód, a jednocześnie w głąb jego własnej mrocznej historii rodzinnej. Sprzymierzy się z młodą polską prawniczką, a narazi między innymi mafiozom z Pruszkowa – ale nie jest jasne, czy to wszystko wystarczy, by wygrać z czasem i niejasnymi motywami zleceniodawców zbrodni.
Książka napisana jak film akcji. Wydarzenia i komplikacje piętrzą się w zawrotnym tempie, tak że brakuje czasem nawet chwili na oddech.[http://wydawnictwofeeria.pl/pl/]

Ktoś czytał? Jakieś wrażenia? Zapowiada się ciekawie

wtorek, 22 kwietnia 2014

Święta na wyjeździe...

Mam nadzieję, że miło spędziliście te święta:)
My odwiedziliśmy rodzinę męża w Chełmku.
Jedziemy do dziadka


Niedzielny spacer

Spacer po parku

 Park jest super, nawet są źródełka z fontanną, podświetlane wieczorem - ładny widok

W powrotnym spacerku wafelek na przegryzkę

a w poniedziałek po drzemce huśtawka, która też go zmuliła. W niedziele przed spaniem na huśtawce prawie usnął:)

Ogolnie dla małego KAcperka taka podróż to szok dla organizmu. Ze spaniem w ciągu dnia był koszmar. Noc ok. Metabolizm się zatrzymał i dlatego ciągle marudził. Tylko spacery i karuzela nad łóżeczkiem go wyciszały. Nowe otoczenie robi swoje a rodzice się dwoją i troją, by ulżyć małemu. 
Pojadło się dosyć, ale za to solidne spacery były. Od dziś już dietka.

wtorek, 15 kwietnia 2014

Moje czytadła 10/2014 - "Śmierć letnią porą"

Tytuł: „Śmierć letnią porą”
Autor: Mons Kallentoft
Stron: 431

Upalne, przerażające lato. Nie dość, że roi się od pożarów, to w parku znajdują nagą dziewczynę. Nie pamięta, co się z nią stało. Jest okaleczona ale o dziwo wyczyszczona z brudu klorinem, aż do przesady.
Policja Linkópingu wkracza do akcji.
Kolejne dni również przynoszą nową ofiarę, tym razem martwą dziewczynkę, zakopaną nad rozlewiskiem. Naga i wyczyszczona.
Przerażające, dlaczego morderca - psychopata tak postępuje. Rodzice zaczynają się bać coraz bardziej o dzieci.
Co za człowiek tak katuje dzieci? Co spowodowało, że tak pragnie śmierci dziewcząt? Jest kobietą, czy mężczyzną?
Malin Fors musi się zmierzyć z kolejnym mordercą, psychopatą. Nawet nie spodziewa się, że może być z tą sprawą powiązana tak osobiście. Jej życie osobiste również przybiera innych barw w sensie pozytywnym.
Jednym słowem – Wow! Kolejna część, w której główną rolę gra Malin Fors. I muszę przyznać, że zdecydowanie jest lepsza niż poprzednia „Ofiara w środku zimy”. Schemat ten sam, tj. wypowiedzi zmarłych, ale jeszcze bardziej intrygujące, gdyż dotyczą głosów niewinnych, zamordowanych dziewczynek. A to tym bardziej potęguje emocje w czytelniku.
Jako matka nie wyobrażam sobie takich sytuacji. Zazwyczaj ich do siebie nie dopuszczamy. Książka jednak mówi, aby być bardziej ostrożnym. Dzieci są ufne i częściej popełniają błędy. Taki wiek nie jest odpowiedni do pozostawiania w domu. Opisana jest bezmyślność rodziców. Kto wyjeżdża na wakacje i zostawia samo dziecko w wielkim domu. Nie rozumiem tego. Zawsze powinien być jakiś zaufany opiekun.
         Ale jest też druga prawda. Nie wiadomo gdzie czai się zło. Pewnie tam, gdzie najmniej się tego spodziewamy.

         Zachęcam do lektury. Warto. Emocje gwarantowane.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Serwetka już ostatnia z zamówienia oraz...

niechciane jajka. Ludzie myślą, że 5, 4, 3zł to wielka cena. A moja praca? Niby wiem jak to jest, ale zawsze jednak razi jak ktoś nie docenia rękodzieła. Jak patrzę na te gadżety w supermarketach to rzygać mi się chce. Nie lepiej mieć coś, czego nie ma w marketach, tylko sam plastik i kawałek sznurka. Szkoda gadać.
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jedno jajo tylko poszło jako w ramach wymiany:p

sobota, 12 kwietnia 2014

W ramach współpracy, ebookowo

Teraz mam przyjemność przedstawić, co czytam:)

Adam, sfrustrowany niedoszły historyk i niedoszły policjant, para się pracą prywatnego detektywa. Idzie mu raz lepiej, raz gorzej, ale po tej sprawie już nic nie będzie takie, jak przedtem. Znajduje zmasakrowane ciało swojej klientki. Nieoczekiwanie facet, który nieudolnie zajmuje się grzebaniem w brudach innych, musi stanąć na wysokości poważnej sprawy kryminalnej.
Tropiąc morderców Alicji, Adam coraz głębiej wchodzi w jej świat i odkrywa kolejne mroczne sekrety jej rodziny. Ale jednocześnie zaczyna oddalać się od tych, których kocha.
Kryminał Mogilskiego przypomina klimatem „Harry’ego Angela” Williama Hjortsberga, gdzie im bardziej detektyw wikła się w sprawę, tym mocniej zagłębia się w takie miejsca samego siebie, do których nigdy nie chciałby trafić.  Czy kiedy Adam w końcu rozwiąże zagadkę, będzie jeszcze wiedział, co jest prawdą? Czy cena, jaką przyjdzie mu za to zapłacić, nie będzie zbyt wysoka?[koobe.pl]

piątek, 11 kwietnia 2014

Żółta serweteczka

 Kordonek Kaja, nici jasno żółte, szydełko 1,1



A Kacper we wtorek był tak padnięty po odwiedzinach kolegi, że zasnął na łóżku, czego w ciągu dnia zazwyczaj nie robi.


środa, 9 kwietnia 2014

Moje Czytadła 9/2014 - "Skazaniec"

Tytuł: „Skazaniec” cz. I
Autor: Krzysztof Spadło
Stron: e-book 553 

Pierwszy raz miałam styczność z twórczością Pana Krzysztofa Spadło. Dzięki jego uprzejmości dostałam pierwszą część „Skazaniec – Na pohybel całemu światu!”
Główny bohater, Stanisław Żabikowski, przebywa w więzieniu we Wronkach. Będąc u schyłku życia, opowiada o sobie począwszy od roku 1922.
„Opowiem  wam  o  podłości,  bólu,  cierpieniu  i  nadziei,  która  potrafi  zabijać.”
„Opowiem  wam  o  prawdziwej  wolności,  obsesyjnej,  pełnej  goryczy  zemście,  zwątpieniu,  niegodziwości i przewrotności losu,  przyjaźni okupionej krwią, marzeniach  prowadzących  na  szafot  i  przede  wszystkim o ludziach,  których  istnienie  przeminęło  jak  beztroski podmuch wiatru.”
          Już zanim dostajesz się do więzienia musisz przejść bolesne szkolenie. Bardzo wyraźnie jest to opisane przez autora. Dla młodego, przyszłego więźnia jest to szok.
W więzieniu jak w każdej grupie społecznej, a takie się tworzą, panują pewne zasady i nie wolno, czy nie powinno się im sprzeciwiać. Dla niektórych bunt oznacza rychłą śmierć. A jak nie śmierć to dotkliwe pobicie i karcer, co również może doprowadzić skazanego do skrajnego wycieńczenia.
„Musisz wiedzieć z kim trzymasz,  z kim załatwiasz interesy”
Tak, musisz się pilnować, aby  nie podpaść władzy, jak to nasz główny bohater miał okazję przekonać się na własnej skórze nie jeden raz. Słowa dotyczą również współwięźniów, gdyż nie każdemu tak do końca można ufać.
Jako czytelnika ucieszyło mnie, że Żabikowski trafił na stolarnię. Dzięki temu miał jakiś cel w życiu, niż tylko zadręczanie się myślami o odsiadce w ponurej celi. Nie raz przemyślenia nad dotychczasowym życiem, nad chorą matką, byłą miłością doprowadziły do łez i nieprzespanych nocy.
„Czy macie pojęcie o tym, że szczere łzy niosą z sobą moc oczyszczenia?”
„Z  wiekiem  nabywamy  doświadczenia i wiedzy, ale nie tej książkowej, tylko prawdziwej, życiowej,  wytłoczonej z krwi, potu i łez. Zaczynamy rozumieć, że świat kręci się po swojemu. Z wiekiem człowiek  przekonuje  się,  że  życie  potrafi  zmiażdżyć wzniosłe ideały i wskazać nam nasze miejsce w szeregu. Życie nie oferuje kompromisu, ale jest jak dyktator, który nie zna słowa sprzeciwu. Trzeba być posłusznym i sprostać jego oczekiwaniom”
Krzepiące jest to, iż szybko znalazł kolegów, z którymi mógł pogadać na spacerniaku. Odnalazł też prawdziwych przyjaciół, dzięki którym łatwiej było przeżyć, gdy dopadała „zmora”. Nawiązał znajomości, które pomagały w kontaktach ze światem zewnętrznym. Szkoda tylko, że takie znajomości nigdy nie wróżą nic dobrego. Jako czytelnik zawiodłam się na tym. Człowiek, jak się okazuje, powinien w więzieniu liczyć na samego siebie. Tylko komu zaufać, by mieć choć trochę wiadomości od własnej matki?
Oczywiście nie zabrakło w książce wielu ciekawostek historycznych, np.: zdobycie Rzymu przez Mussoliniego w 1922r., egzekucja pierwszego zamachowca II Rzeczypospolitej, decyzja  marszałka  Piłsudskiego w sprawie wycofania się z życia politycznego, śmierć Lenina itd.
Końcowe strony książki dają dużo do myślenia. Rok 1925 naprawdę obfituje w wiadomości, które mają zmienić naszego bohatera w zupełnie innego człowieka. Czy jego plany uda się zrealizować? Nie wiem, domyślam się jak to może wszystko być. Czekam jednak na kolejną część. Po zakończeniu pierwszej mam niedosyt i chcę kolejnych. Polecam wszystkim.

Tak, ta książka na długo pozostanie w pamięci. Pisanie o życiu więziennym wcale nie jest według mnie prostą sprawą i tym bardziej pochwalam ideę pisania takiej powieści. Zastanawiam się też, co skłoniło autora do napisania tej historii. Skąd tak realistyczne odczucia i przeżycia? Ma się wrażenie jakby samemu się to wszystko przechodziło. Po prostu niesamowite. Dlatego muszę przyznać, iż jest jedną z tych historii, obok których nie można przejść obojętnie.

wtorek, 8 kwietnia 2014

środa, 2 kwietnia 2014

Czyta się:)

Dzięki uprzejmości Pana Krzysztofa Spadło (ebook):

Tom I powieści "Skazaniec" nosi tytuł "Na pohybel całemu światu!". Akcja rozpoczyna się na początku lat 20-tych ubiegłego stuleci i toczy się w murach Centralnego Więzienia we Wronkach(taką nazwę nosił wtedy obecny Zakład Karny we Wronkach). Bohaterem jest młody mężczyzna, który u progu dorosłego życia zostaje skazany na dożywocie. W tle powieści przewijają się wydarzenia historyczne, które miały miejsce ale nie znalazły one miejsca na kartach szkolnych podręczników do historii bowiem przyćmiły je inne, ważniejsze wydarzenia. I tak dla przykładu
jest wzmianka o zamachu terrorystycznym na Cytadelę Warszawską, czytelnik dowie się również kiedy i gdzie dokonano pierwszej egzekucji za pomocą gazu oraz wiele innych smaczków historycznych...[LC]


Już teraz powiem: Czytajcie, warto!