czwartek, 27 marca 2014

Moje czytadła 8/2014 - "Ofiara w środku zimy"

Tytuł: „Ofiara w środku zimy”
Autor: Mons Kallentof
Stron: 446

Jest luty, ostra zima. Przypadkowy kierowca znajduje na drzewie wisielca. Kim on jest, kto go zabił i jakie życie prowadził? Tego próbują się dowiedzieć policjanci.
Głowna bohaterka to Malin Fors, komisarz policji w Linköpingu. Jest rozwódką, ma jedną córkę. Romansuje również z dziennikarzem i nie potrafi sobie poradzić z nałogiem alkoholowym.
Śledztwo idzie ociężale, ale dzięki temu można dowiedzieć się wielu ciekawostek na temat zamordowanego. Policjanci wpadają na trop rodziny Murvall’ów, pełnej mrocznych tajemnic i przez to wszystko się komplikuje. Możemy poznać historię całej rodziny. Zapewniam, iż jest bardzo zaskakująca. Okazuje się, iż czworo rodzeństwa miało nie jednego brata czy siostrę przyrodnią. Pojawia motyw zemsty, ale dlaczego?
Ktoś może jest bardziej spostrzegawczy, jeśli czytał tę książkę i wie, kto zabił. Ja jednak czuję ten niedosyt.
To moje pierwsze podejście do książek autora. Język bardziej skomplikowany niż w innych książkach o tematyce kryminalnej. Przyznam, że początki były ciężkie. I jeszcze ten monolog trupa. Pomocny, ale razi.
Jakoś też nie interesowało mnie życie bohaterów drugoplanowych. Wolałabym od razu zwartą, szybką akcję. Nie mniej jednak sięgam już po kolejne części, które czekają na półce.

poniedziałek, 24 marca 2014

Książki, szydełko i...

... i witam Was dziś już jako 34 letnia kobietka. Tak szybko zleciało:)

A tu mój liść.



I używane, ale na półce jako nowe, książki:)




I Kacperek w chodziku:) Podarunek od dziadków:)



Miłego dnia:)

wtorek, 18 marca 2014

Sprzedam książki

W odpowiedzi  na komentarz niżej: Mam swoich ulubionych autorów i tych książek nie oddaje nikomu. Sprzedaż książek nie oznacza, że mi się nie podobały. Były bardzo ciekawe.



14zł



3zł

4zł


4zł

*Cena nie zawiera kosztów przesyłki

Czytamy....

Jest luty. Najzimniejszy do lat. Pewnej szczególnie mroźnej nocy wśród jałowych, chłostanych wiatrem równin Östergötland zostaje znalezione potwornie okaleczone ciało mężczyzny. Śledztwo prowadzi komisarz Malin Fors z policji w Linköping, samotna matka po przejściach, która pije za dużo tequili i uprawia za dużo ostrego seksu ze swoim kochankiem, dziennikarzem z miejscowej gazety. Śledztwo ma dać odpowiedź na pytanie, kto zabił i dlaczego zrobił to w tak okrutny sposób. Malin rusza tropem mordercy, a polowanie to prowadzi ją do najmroczniejszych zakątków ludzkiego serca...[LC]

poniedziałek, 17 marca 2014

Moje czytadła 7/2014 - "Kto wiatr sieje"

Autor: Virginia Cleo Andrews
Tytuł: "Kto wiatr sieje"
Stron: 464

Po latach, już jako 50-latkowie, Cathy i Chris zostają zaproszeni do  posiadłości swojego syna Barta na jego 25 urodziny. Potem planują wspólne wakacje na Hawajach.
Bart został wyleczony z choroby i ukończył prawo. Wyrósł na przystojnego i wysokiego mężczyznę. Po śmierci babci to on odziedziczył odnowioną rezydencję Foxwort Hall. Pod jego nieobecność domu dogląda Joel, uznany za zaginionego, brat babci. Zastanawiające, czego właściwie on tutaj szuka po tylu latach?
Pojawia się też Jory wraz ze swoją życiową i też baletową partnerką, Melody.
Zaproszenie otrzymała również Cindy, adoptowana córka Cathy i Chrisa.
Wystawne urodziny miał uświetnić popisowy balet Jorego i Melody. Z uwagi na zdrowie(ciążę), Cindy zastępuje Melody na scenie. Nikt ni przypuszczał, iż najmłodsza córka brała ciągle lekcje baletu. Niestety Jory ulega poważnemu wypadkowi podczas tańca a efektem tego jest paraliż dolnej części tułowia.
I od tej pory można powiedzieć zaczynają się kolejne rodzinne problemy. Cathy i Chris rezygnują z wakacji na rzecz opieki nad synem. Melody całkowicie się pogrąża w smutku, czuje wstręt do męża – przestaje go kochać. Z rozpaczy rzuca się w ramiona Barta.
Bart po raz pierwszy się zakochuje, ale i on traci w końcu Melody, która ucieka z domu po porodzie. Okazuje się, iż najważniejsza jest kariera.
Obaj bracia nie mają szczęścia w miłości. Ale gdy pojawia się nowa opiekunka Toni, życie braci się zmienia. Ale który odnajdzie prawdziwą miłość?
Cindy też szuka miłości, ale totalnie nie potrafi odróżnić związku platonicznego od fizycznego. Sprawia wrażenie zepsutej dziewczyny, co bardzo burzy morale rodziny.
Narodziny bliźniąt wiele zmieniają w życiu rodziny. Cathy jednak ciągle żyje przeszłością. Dzieci bardzo przypominają jej zmarłe rodzeństwo. Nawet sama przypadkowo nazywa je Cory i Corrin.
Chris nie siedzi bezczynnie i podejmuje pracę. Cathy zostaje sama z problemami w wielkim domu. Widać, iż powoli się oddalają od siebie. Jednak w bardzo krytycznych momentach to Chris zachowuje zimną krew.
Zakończenie jest niepowtarzalne.
Utrata ukochanej osoby budzi wiele emocji. Taka miłość zdarza się może rzadko w naszych czasach. Jest to miłość grzeszna, bo dwojga rodzeństwa, ale czy to ich wina? Czasem koszmarne dzieciństwo pozostawia takie piętno na psychice, iż nawet będąc sędziwym starcem, nie potrafimy o tym zapomnieć. Można o tym się przekonać czytając epilog. Cathy wiedząc, iż zbliża się jej koniec, znów odnawia strych i tam wśród kwiatów poddasza spokojnie odchodzi, by znów spojrzeć w oczy kochanemu Chrisowi…
Jeśli nie sama książka, to koniec poruszył mnie prawie do łez. Ogólnie kończy się dobrze, gdyż każdy ostatecznie odnajduje swoje prawdziwe ”JA” i wiedzie spokojne życie.

Polecam każdemu wielbicielowi książek autorki V.C. Andrews. Bardzo poruszająca saga rodzinna, której nie sposób się oprzeć. Losy bohaterów wywołują w nas liczne, różnorodne emocje. Właśnie dla takich emocji warto sięgnąć po kolejne książki autorki. 

piątek, 14 marca 2014

W trakcie...

25 urodziny to bardzo ważny moment w życiu Barta. Zgodnie z wolą babki tego dnia stanie się on właścicielem rodzinnej posiadłości. Na jubileuszowe przyjęcie zjeżdża się cała rodzina. Pojawiają się Cathy i Chris, a także rodzeństwo Cindy i Jory z żoną Melodie. W posiadłości jest też dawno uznany za zmarłego wujek Joel. Spotkanie nie przynosi jednak nikomu nic dobrego. Dla rodziców Barta wizyta w Foxwort Hall wiąże się z traumatycznymi przeżyciami, jest wspomnieniem trzech lat, które jako dzieci spędzili uwięzieni na strychu rezydencji. Jory ulega poważnemu wypadkowi, który na zawsze zmieni jego życie, a cienie przeszłości próbują dosięgnąć następnego pokolenia...[LC]

poniedziałek, 10 marca 2014

Moje czytadła 6/2014

Tytuł: „A jeśli ciernie”

Autor: Virginia Cleo Andrews
Stron: 448


Ukończyłam wreszcie trzecią część „Kwiatów na poddaszu”. Książka wciągająca jak kamfora. Gdyby czas pozwolił, przeczytałabym szybciej…
Tym razem historia jest opisywana z punktu widzenia synów Cathy, Barta i Jorego.
Cathy wraz z bratem Chrisem wiodą spokojne życie jako „małżeństwo”. Wszystko jest wręcz idealne do momentu pojawienia się w sąsiedztwie starszej Pani.
To u niej Bart spędza godziny i staje się zupełnie innym chłopcem, pełnym pogardy dla rodziców, pragnącym zemsty. Ale czy to wyłącznie sprawka tej pani?
Pojawia się bardzo niesympatyczna postać James’a Amos’a. To on po kryjomu wpaja małemu chłopcu prawdę na temat rodziny i sprawia, iż chłopiec poprzez czytanie pamiętnika dziadka Malcolma zaczyna utożsamiać się z nim. Właściwie to Bart traci poczucie rzeczywistości. Raz jest zwykłym chłopcem, a raz starym, bezwzględnym dziadkiem, nienawidzącym kobiet i uważającym się za czarnego anioła, który przyszedł wymierzyć sprawiedliwość grzesznym rodzicom.
Muszę przyznać, iż postać Barta wzbudza w czytelniku wiele emocji. Tylko rodzice mają cierpliwość do nieposłusznego dziecka i potrafią kochać je pomimo wielu wyrządzonym im krzywd. W czytelniku może zaś wywołać odrazę i chęć natychmiastowego pozbycia się dziecka, umieszczając je w szpitalu psychiatrycznym. Ale jak wiele rzeczy, wszystko mija i kończy się dobrze, gdyż zwycięża wiara i miłość.
Jory to chłopiec o duszy artystycznej. Uzdolniony tancerz baletowy, co odziedziczył w genach po matce. Jest mądry i wrażliwy. Kocha swojego brata i pragnie jego dobra. Ma najlepszy kontakt z introwertycznym bratem. Ale i on w pewnym momencie zamyka się w sobie, gdy dowiaduje się szokującej prawdy o swojej rodzinie. Potrzebuje jednak mniej czasu, by zrozumieć iż kochająca rodzina jest najważniejsza, bez względu na przeszłość.
Są jednak rzeczy, które źle wpływają na moją ocenę. Pojawienie się odmienionej matki Cathy i Chrisa nie było może sensacją, ale ta jej postawa jest żałosna.
Mija tyle czasu zanim ktoś dostrzega, iż z Bart’em dzieje się coś dziwnego. Właściwie to nie rodzice, a brat jako pierwszy spostrzega różnice w zachowaniu brata i zaczyna go śledzić.
Nieostrożność ze strony rodziców w poruszaniu przeszłości podczas rozmów również nie przynoszą nic dobrego.
Książka ciekawa, ale momentami ciężko było przez nią przebrnąć. Może z uwagi na zachowanie Bart’a  a może powracająca przeszłość, z którą nie da się pogodzić i ciągłe użalanie się ze strony Cathy?
Warto jednak sięgnąć znów po kolejną część. Ogólnie losy rodziny nie są mi obojętne i czytam dalej, gdyż czekam na to ostateczne, szczęśliwe zakończenie. A mam nadzieję, iż takie będzie.





piątek, 7 marca 2014

S T R A C H przez duże "S"

Jestem przerażona tym, co się dzieje. Grozi nam wojna? Gdy mam już to, o co walczyłam tyle lat, teraz boję się jeszcze bardziej. Co z moim dzieckiem? Ono jest takie bezbronne.
Czyżby przepowiednia się sprawdzała? Tylko klęski żywiołowe mogły to opóźnić.
Boże daj siłę i mądrość ludziom.
Ciągle powtarzam, iż nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem. Tego nie da się rozumieć!!!
Uciekać ale dokąd?!
Mam wrażenie, iż narodził się kolejny Hitler lub Stalin...

czwartek, 6 marca 2014

wtorek, 4 marca 2014

"A jeśli ciernie..." VC Andrews

To od razu wpadło w moje ręce po powrocie do domu. Mam tylko krótkie wieczory przy usypianiu małego, ale i tak ponad 100 już za mną:)

Dalsze losy rodzeństwa, które spędziło dzieciństwo zamknięte na strychu przez okrutną matkę. Mijają lata. Cathy po swych małżeńskich perypetiach ma dwóch synów, Jory’ego i Barta. To oni opowiadają dalszą historię. Cathy i jej ukochany brat Chris żyją obecnie w związku i adoptują dziewczynkę. Tymczasem do domu obok wprowadza się pewna starsza pani, która interesuje się synami Cathy. Bart często ją odwiedza. Wkrótce dostaje od lokaja tajemniczy dziennik. Lektura zmienia chłopca nie do poznania...


poniedziałek, 3 marca 2014

Sobota w Tomaszowie Maz.

I tak na parę godzinek wyrwaliśmy się do rodzinki. Wypad udany;)

Zdjęcia w parku na niebieskich źródełkach:)



Oczywiście zamiast zasnąć w wózku sam, to wolał bujanie na rękach. Na szczęście drzemka złapana(maruda kochana)


niedziela, 2 marca 2014

Pożyczone książki...

...a w tym...moje upragnione kolejne części sagi "Kwiatów na poddaszu". Dzięki uprzejmości kuzynki mam je w swoich łapkach. Pożyczone, czyli w pierwszej kolejce do czytania. Obowiązkowo!



sobota, 1 marca 2014

Serwetka i Kacperek

Oto serwetka - średnica coś koło 50 cm, nie prasowana, nici Kaja, jasno niebieskie.


I mały koleżka, który teraz uwidział sobie godzinę 5 i tak wstaje co dzień.
"Yo, blogerzy"