poniedziałek, 29 września 2014

Moje czytadła 21/2014 - "Powód by oddychać"

Tytuł: „Powód by oddychać”
Autor: Rebecca Donovan
Stron: 496
Seria: ODDECHY

Emma Thomas nie ma ciekawego życia. Mieszka u brata swojego zmarłego ojca. Matka, alkoholiczka, nie jest zdolna do opieki i ciągle próbuje wyjść z odwyku. Sam pobyt u wujowstwa nie byłby zły, gdyby nie podła ciotka, której obecność Emmy przeszkadza na tyle iż dochodzi do znęcania się psychicznego, a przede wszystkim fizycznego.
Dziewczyna na pozór nie daje się złamać. Większość czasu poświęca na naukę i zajęcia pozalekcyjne, by uzyskać jak najlepsze wyniki i dostać się do college –z dala od tego piekła. Najgorsze jest to, że nie chce uciekać ze względu na dzieci wujka i ciotki. Nie chce pozbawiać ich rodziny, której sama nigdy nie miała i dlatego znosi wszelkie okrucieństwa ze strony ciotki.
Cóż, książka nie porywa mnie aż do łez. Na uwagę zasługuje jednak wątek przemocy w rodzinie. Jest tu też miłość i przyjaźń do grobowej deski. To ona ratuje Emmę przed załamaniem psychicznym, to ona daje powód, by oddychać. Otuchy dają jej spotkania z przyjaciółmi. Dzięki nim zapomina o szarej rzeczywistości.
Muszę przyznać, iż postawa Emmy działała mi czasem na nerwy. Na pewno szybciej ułożyłaby sobie życie dzięki dobrym ludziom, ale ta opieszałość i złudna nadzieja na to, ze jakoś to będzie… I gdzie ta pomoc ofiarom przemocy?
Wyrosłam już też z tego słownego przekomarzania się wśród zakochanych nastolatków i nie skupiałam na tym uwagi, po prostu mnie to nudziło. Całość jednak tworzy w miarę ciekawą powieść.
To pierwsza część, czekam też na kolejne. Może zachwytu nie wzbudziła aż takiego jak piszą czytelnicy, ale czekam na ten oddech, który ponownie przywróci Emmę do życia, a mam taką nadzieję, choć domyślam się, że nadal nie będzie lekkie. I kolejne pytanie czy ciotka i wuj poniosą konsekwencje tak okrutnego wychowania?

Polecam książkę ciekawskim młodzieńczej miłości oraz chcącym zobaczyć świat rodzinnej przemocy.

1 komentarz:

  1. urzekła mnie okładka i tytuł, ale po recenzji widzę, że nie jest to to, czego bym się spodziewała. chyba odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń