środa, 24 września 2014

Czytam...

..."Powód by oddychać". Idzie wolno bo dopiero 100 stronic, jakoś ciężko? Może jednak poruszy mnie choć troszkę dalej...



4 komentarze:

  1. A ja przeczytałam za jednym posiedzeniem zarywając noc...

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi siostra przysłała dziś smsa, że jeszcze przy żadnej książce tak nie płakała...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój egzemplarz jeszcze stoi na półce do przeczytania...

    OdpowiedzUsuń