czwartek, 8 maja 2014

Moje czytadła 11/2014 - "Martwa laleczka"

Tytuł: „Martwa Laleczka”
Autor: Edward Mogilski
Stron: 461, e-book
Gatunek: kryminał

Niespodziewanie dostałam od wydawnictwa ebook do recenzji. Jakie to było miłe zaskoczenie. Od dawna marzyłam o współpracy. Przedstawiam Wam zatem ebook „Martwa laleczka”.

Akcja toczy się w Częstochowie. Zwyczajny detektyw, Adam Zalewski, otrzymuje sprawę śledzenia męża pewnej zazdrosnej żony, Alicji Morawskiej-Kopeć. Z pozoru wydaje się to błaha sprawa, niewarta zainteresowania, ale każdy grosz się liczy.
Okazuje się, iż detektyw wpada w nie lada tarapaty. Przyłapany zostaje na śledzeniu męża klientki i dość dosadnie ostrzeżony przed kolejną ingerencją w sprawy klienta. Potem okazuje się, iż jego chlebodawczyni zostaje brutalnie zamordowana. Sprawa ucicha, ale po wielu miesiącach Adam postanawia wznowić śledztwo na własną rękę, mimo ostrzeżeń byłej żony policjantki. Ale jak widać jego drugie imię to pakowanie się w kłopoty. Nie raz ociera się o śmierć i na szczęście udaje mu się wychodzić z tego prawie bez zadrapań.
W między czasie poznaje bliżej Beatę, swoją dentystkę, co daje mu wreszcie szansę na ułożenie życia prywatnego.
No cóż. Adam Zalewski nie jest ideałem faceta, o którym marzą kobiety. A może i jest, gdyby nie brał leków, od których się uzależnił? To jedyna rzecz, jaka mnie w nim irytowała. Jako detektyw potrafi być przebiegły i przebojowy w tym, co lubi robić. Jednak  nie raz w swoim śledztwie dostaje mu się po głowie. Pewnie taka karma.
Jak potoczą się losy bohatera, czy warto tak nadstawiać karku i ryzykować życie? Musicie sami się przekonać czytając książkę.
Większość kryminałów jak i ten, dopiero tak około 150 stronic przed końcem wywołuje większe napięcie i ciekawość odnośnie wyjaśnienia sprawy. Akcja się zagęszcza i dlatego warto przetrwać do samego końca, nie koniecznie szczęśliwego. Obrót spraw wokół morderstwa Morawskiej zaskoczył mnie niejednokrotnie i tu brawa dla autora. O to właśnie chodzi w dobrym kryminale.
Język utworu jest prosty i zrozumiały jak dla mnie, szybko się też czyta. Pomysł napisania tej książki jest wart zainteresowania. Samo miejsce akcji jest dla mnie bardzo znane, gdyż mieszkam nie daleko Częstochowy, a dzięki książce mam jednak możliwość poznania miasta od tej mrocznej strony, nie tylko od Jasnej Góry. Zaskoczyło mnie też, jak wspomniano również o moim mieście, gdy odczytywano życiorys jednego z podejrzanych.

Wobec ebook’a nie mam zatem zastrzeżeń i jak najbardziej polecam fanom kryminałów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz