poniedziałek, 26 maja 2014

Co tam w domostwie....

Na pierwszym planie mój ulubieniec, który krząta się wszędzie, zastój ma przy reklamach, gada: mama, baba, apa, i takie tam swoje nenene....

  

a tu tort mojego chrześnika, bo w tym roku byla komunia. Skubło trochę, ale było fajnie. Ja się rozerwałam i trochę wyluzowałam.


I jeszcze oczko i roślinność nad wodą:) Irysy już prawie wszystkie mi zakwitły. Są piękne:)

 





3 komentarze:

  1. Lubię irysy... u nas dopiero zaczynają kwitnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a co tu sie u Ciebie dzieje ...jakieś chińskie literki mi wyskakują , sprawdź co jest grane:) Mały fajnie wygląda!!! ogródek śliczny! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale śliczna ta wasza / nasza Polska nawet w ogródku tak zielono .... ja też się staram ale róże mi coś zjada... :(

    OdpowiedzUsuń