poniedziałek, 17 lutego 2014

Moje czytadła 3/2014

Tytuł: „Lament – Intryga Królowej Elfów”, część I
Autor: Maggie Stiefvater
Stron: 318

Choć  nie mam nastu lat, to bardzo chętnie przeczytałam taką książkę. Wciąga jak kamfora.
Elfy zawsze kojarzyły mi się z pracowitymi jak mrówki stworzeniami i przy tym bardzo pomocnymi, uczuciowymi i uprzejmymi. Potrafią niesamowicie tańczyć i śpiewać. Trzeba jednak na to uważać, gdyż łatwo ulec takim stworzeniom. W trakcie czytania książki zmieniłam pogląd na temat tych istot. Zupełnie inaczej już patrzę na ich sposób bycia, na zachowanie wobec takich śmiertelników jak ja. Okazuje się, że istnieją też mroczne Elfy, które są na usługach podłej Królowej. Ciekawe jest to, iż nie musisz umierać. Możesz wybrać życie wśród Elfów, możesz pozostać wśród żywych, ale pod wpływem bezwzględnej Królowej.
Luke Dillon przeszedł niesamowite męczarnie. Za nieposłuszeństwo wobec Królowej stał się mordercą ludzi. Nie miał wyboru jeśli nie chciał trafić do piekła. Jego uwięziona gołębia dusza przechodziła horror. 
Deirdre zawsze była niezauważalna, ale po spotkaniu Luka w szkolnej toalecie, życie zmienia się diametralnie. Jest bardzo uzdolniona, a wspólny występ z Lukiem jeszcze bardziej budzi podziw. Dzięki temu dostaje zaproszenie do szkoły muzycznej, na pozór bardzo dziwnej. Jak się okazuje Dee zaczyna dostrzegać nieznane dotąd istoty – Elfy, te dobre i złe. Odkrywa w sobie wiele zdolności wykraczających poza ludzki świat. Przebywanie z Lukiem powoduje, iż ulega jego urokowi, ale i z wzajemnością. Wydaje się, iż jest to miłość bez granic, taka do grobowej deski.
Nie wie jednak, co naprawdę Elfi świat zgotował jej w najbliższym czasie. W czasie walki o mały włos nie traci przyjaciela James’a i ukochanego Luka. Traci swoją babcię, która bardzo chciała ją uchronić od złych Elfów.
Najgorsze jest to i bardzo mnie to drażni, iż ciotka Dee była w zmowie z Elfami i tu pozostaje niesmak, co działo się z nią po zakończonej walce. Jaką karę poniosła? Przecież swoją osobą zatruwała życie całej rodziny.
I najważniejsze. Dlaczego rzekomo wieczna miłość nie przetrwała tutaj tak, jak powinna? Czyż nie powinni żyć długo i szczęśliwie? Wiem, że wybór był marny, aby  nie trafić do piekieł za wszystkie złe uczynki, ale nie takiego zakończenia oczekiwałam.

Mimo wszystko polecam książkę każdemu, kto lubi czytać o Elfach i magiiJ Książka napisana bardzo prostym językiem, młodzieżowym i szybko się czyta. Ponieważ nie miałam już dawno w rękach książki o podobnej tematyce, tym bardziej czytało się bardzo przyjemnie. 

1 komentarz:

  1. Może dołączysz do mojego nowego wyzwania czytelniczego "Motyw zdrady w literaturze"

    http://hugekultura.blogspot.com/2014/02/wyzwanie-czytelnicze-motyw-zdrady-w.html

    OdpowiedzUsuń