piątek, 21 lutego 2014

Jacek Getner

Na prośbę autora bardzo chętnie, wręcz z przyjemnością zapraszam na stronę http://polakpotrafi.pl/projekt/blizej-czytelnika

http://www.youtube.com/watch?v=DBKDq66ylfU

CYTUJĘ:

"O projekcie

Nazywam się Jacek Getner i – jak przyznaję półprywatnie – jestem  zwierzęciem piszącym prawie wszystko. Być może dlatego jakoś udaję mi się z tego pisania utrzymać. Wprawdzie na wierszach raczej nie zarabiam, sztuki teatralne i książki przynoszą mi niewielki dochód, ale już opowiadania do pism kobiecych, scenariusze seriali telewizyjnych (obecnie serial „Klan”) gier fabularnych („Wiedźmin 2) i czasem jakaś drobna fucha copywriterska pozwalają zarobić na bułkę z masłem. Piszę tak wiele różnych rzeczy bo nie lubię zamykać się w jednym gatunku, mam ochotę spróbować wielu form. Każda z nich pozwala mi na co innego, daje możliwość przekazania czegoś nowego. I o każdej z nich chętnie opowiadam na spotkaniach z czytelnikami. Tu możecie sobie obejrzeć jedno z takich spotkań z grudnia ubiegłego roku.


Chciałbym takich spotkań odbywać jak najwięcej, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Dlaczego? Bo biblioteki to prawdziwe oazy kultury, w półpustynnym krajobrazie rozciągającym się poza największymi aglomeracjami. Mieszkańcy dużych miast mają więcej okazji do zetknięcia się z kulturą, mają multipleksy i teatry. Tym w mniejszych miejscowościach pozostaje najczęściej biblioteka i ośrodek kultury, w ramach którego działa. I właśnie do nich najbardziej lubię przyjeżdżać i z nimi się spotykać. Te spotkanie zadają kłam temu, że Polacy coraz mniej czytają, że nie interesują się dobrą książką, sztuką, filmem.
Dlatego chciałbym dotrzeć do jak największej ilości bibliotek poza dużymi aglomeracjami. Bo tam czytelnicy są najbardziej spragnieni rozmowy o książkach czy o pisaniu w ogóle. I pytają mnie o wszystko. I o scenariusze telewizyjne. I o pracę przy grze fabularnej „Wiedźmin”. I o pisanie wierszy, prosząc czasem o wyrecytowanie któregoś z nich. Takie spotkanie staje się często impulsem do wypożyczenia mojej książki. I może to być moja malutka prywatna cegiełka w tym, żeby pokazać, że Polak nie tylko potrafi, ale i lubi czytać.
Niestety, są to często miejscowości położone daleko od mojego mieszkania w Warszawie, dojazd tam kosztuje, a czasem nie ma jak wrócić tego samego dnia i trzeba gdzieś przenocować. Dlatego na razie w takich miejscach bywam niezbyt często i zdarza mi się, że muszę odmówić, czy raczej przełożyć na odległy termin wizytę w jakiejś miejscowości, bo środki na dotowanie kultury mam ograniczone. 

Koszty wyjazdów do takich miejsca, to czasem sto złotych, a czasem trzysta. Średni koszt można zatem ustalić na złotych dwieścieChciałbym zebrać kwotę wystarczająco mi, po zapłaceniu różnych podatków i opłat manipulacyjnych, na odwiedzenie do końca tego roku 25 bibliotek. Kilka tych spotkań mam już ustalonych  (w Moryniu – 26 marca, Pułtusku 10 kwietnia, Chorzelach 7 maja, Jelczu-Laskowicach w październiku). Na nie pojadę bez względu na to, czy mój projekt się uda, czy nie. Ale gdyby udało się zebrać odpowiednie środki, to wyślę propozycję takiego bezpłatnego spotkania do kilku tysięcy bibliotek w Polsce i z pewnością uda mi się „dozbierać” zainteresowane placówki:) A jeśli środków będzie więcej, to umówię się w kolejnych miejscach. Z każdej złotówki wydanej na autobus, pociąg czy nocleg rozliczę się solidnie, publikując skan/zdjęcie paragonu/rachunku/faktury. Ani jednej złotówki nie wydam też na nic innego, choćby na jedzenie, bo żywić muszę się i u siebie w domu, więc nie wliczam tego w koszt wyjazdu:)   

Jeśli będziecie mieli jakieś propozycję, co do usług literackich jakie mogę wykonać na Waszą rzecz w ramach tego projektu, chętnie ich wysłucham i jeśli uznam, że jestem na siłach spełnić wasze życzenia, dołącze ję do listy nagród. Szczegółowe opisy nagród będę załączał w aktualnościach. Będę tam również publikował linki do miejsc, gdzie sobie możecie obejrzeć/posłuchać/przeczytać efekty mojego pisania."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz