poniedziałek, 16 września 2013

Mam już 2 miesiące:)

Tak, czas leci a maluch robi się coraz cwańszy. Nie ma kolek ale od 17-18h robi awantury. Widać, że senny ale uparcie marudzi. Jak już się umęczy to zaśnie na kolanach i jak czuję, że już betka z niego to przenoszę do wózka. Jakoś nie pasuje mu ostatnio wózek do spania. Woli na tapczanie do południa. Na początku było prościej, bo nic go nie ruszało i mogłam wszystko zrobić w domu, ale nie można oczekiwać wiecznie tego samego. Dziecko się rozwija i robi się wrażliwszy na wszelkie bodźce. Przyznam, że gada bardzo fajnie. Szkoda tylko, że go nie rozumiem- szczególnie gdy popołudniu się zaczyna użalać.
Chłopak rośnie. Waży ponad 5600.
A ja obcięłam włosy, ale i tak nie dość że cienkie to wychodzą. Stosuję kurację na wlosy i biorę żelazo. Oby mi całkiem nie wyszły, bo jest tragedia.