poniedziałek, 24 czerwca 2013

Tak sobie piszę...

Róże rozkwitły na dobre, żabki rechoczą a ja jeszcze też kwitnę w domu. Drugiego lipca mam wizytę i mam nadzieję, że zostawią mnie już w szpitalu, w końcu kawałek jest a ja termin mam na 5tego. Już jest mi bardzo ciężko a upały w tym nie pomagają.