czwartek, 3 października 2013

I po chrzcinach:)

29 września odbył się chrzest naszego Kacperka. Ceremonia odbyła się po mszy. Dla malucha to nawet lepiej. Tort zjedzony, prezenty zebrane, zdjęć kilka jest.
Dziś jedziemy na kontrolę do lekarza, bo wydaje mi się że ten zatkany nosek nie przechodzi. Mama mówi, że to sapka. W Pn lekarz kazał częściej czyścić nos i dawać wit C. Niby oddycha noskiem ale coś tamcharszczy i zdarza się, że chrapie. Zdarzy się że wybudzi się z płaczem bo pewnie się zachłyśnie i pójdzie noskiem. A jeszcze jak się ślini, to tymbardziej trudno mu pewno wszystko ogarnąć. Gorączki nie ma, więc pewnie nic nie zaradzą więcej.







4 komentarze:

  1. ale bobas rośnie! I Ty Ewuniu ładnie wyglądasz :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodki Kacperek :-) Dużo zdrowia Wam życzę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. cukiereczki to troszkę później mamusiu!!!!!!!!!! Katar męczy dorosłego , a co dopiero takiego malucha! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń