czwartek, 27 września 2012

"KARA" Maja Wolny(27)



Tytuł: „KARA”
Autor: Maja Wolny
Stron: 214
Źródło: Włóczykijka

      Maja Wolny, jako doktor nauk humanistycznych i obecnie dyrektor Muzeum Morskiego, swoją pierwszą powieść pt. „Kara” wydała w 2009r. Jest to również mój debiut z twórczością tej autorki.
Główna bohaterka, Karolina(Kara), podczas podróży trasą E40 wspomina dotychczasowe życie. Przypomina mi to raczej pamiętnik.  Kara opowiada o swoim życiu: przerwanych studiach, nieplanowanym dziecku, mężu, który przechodzi stan załamania i ciągle coś ukrywa oraz mieszkaniu w obcym mieście. Wspomina też o tym, jaką tajemnicę skrywał ojciec męża, jakimi osobami byli teściowie. Sama też kochała dwóch mężczyzn, ale tylko jednemu przyrzekała przecież wierność i miłość.
Gdyby czas pozwolił, przeczytałabym książkę jednym tchem. Przyznam, że na początku już przyszło mi do głowy, że zakończy się ona tak, jak się domyślałam.
To poruszająca powieść o miłości, wierności, zdradzie i życiu na emigracji. Opisane są odczucia związane z tęsknotą za prawdziwą małżeńską miłością, przywiązaniem do własnej ojczyzny.
Podejrzewam, że prawie każdy spotyka w życiu nie jeden raz taką osobę jak Kara  i zastanawia się, czy nie popełniliśmy błędu, jeśli chodzi o wybranka(ę) na całe życie. Czy musimy przeżywać takie kryzysy? Jak bardzo jesteśmy zmęczeni wszystkim, że pragniemy odmiany? I Jak bardzo jednak jesteśmy związani z obecnie prowadzonym życiem, że nie potrafimy się oderwać? Cóż, sumienie też nas męczy. I męczyłoby nie tylko mnie, patrząc na życie i postępowanie Kary. Tak bywa, że musimy przedłożyć dobro rodziny nad niespełnione marzenia.
Książka wprowadza w stan refleksji. Czasem warto się zatrzymać i zastanowić nad swoim życiem. Może rzeczywiście tak miało być?
Cała historia opisana prostym językiem i bardzo chętnie sięgam po takiego typu książki. Bardzo miło się czytało i polecam gorąco.

środa, 26 września 2012

Drobna wymianka książkowa

Ale mi się trafiła zdobycz. Na razie i tak musi poczekać na swoją kolej, bo jeszcze dużo przede mną innych książek:) Wymianka nastąpiła przez LC.

wtorek, 25 września 2012

"CIĘCIE" Louise Welsh (26)


Tytuł: „Cięcie”
Autor: Louise Welsh
Stron: 344
Ocena: 3/5
Źródło: zbiór własny

Główny bohater, Rilke, jest pracownikiem domu aukcyjnego. Jest homoseksualistą. Pewnego dnia dostaje zlecenie, aby w ciągu tygodnia opróżnić całą kamienicę po zmarłym. Nie spodziewa się, że na strychu natknie się na przerażające zdjęcia. Na własną rękę rozpoczyna dochodzenie. Na drodze śledztwa spotyka ludzi różnego pokroju: transwestytów, prostytutki, fanatyków religijnych, handlarzy ludźmi itp. A prawda jest brutalna i zaskakująca.
Autorka w bardzo bezpośredni sposób opisuje życie ludzi o różnych orientacjach seksualnych. Czasem czuje się obrzydzenie i grozę. Porusza jednak tym samym temat wielu słabości i cierpienia ludzkiego.
Po raz pierwszy spotkałam się z takim typem książki, w której tak obrazowo przedstawiono życie seksualne np. homoseksualisty. Przyznam, że nie spodziewałam się takich scen, budzących pewien niesmak. A przecież nie każdy tak żyje.
Wydaje mi się, że pewne sytuacje były zbędne w całej tej historii, np.: rozdział opisujący imprezę w lokalu, czy bójkę na strychu. Ze względu na wątek przetrwałam do końca. Chciałam się dowiedzieć bowiem, czy te fotografie są prawdziwe i dlaczego widać na nich tyle zła.
Zastanawiające jest jak bardzo trzeba być sadystą, by satysfakcję seksualną osiągać poprzez przemoc. Nie ukrywam, że podczas czytania budziło to we mnie obrzydzenie i złość, że jeszcze wiele takich spraw nie ujrzy światła dziennego i nie ma sposobu, by ocalić czyjeś życie.

          Książka pisana prostym językiem i nie sprawiała ogólnie trudności. Ze względu na pewne sceny, polecam czytelnikom o mocnych nerwach. 

poniedziałek, 24 września 2012

Krew i Wino - Gert Godeng (25)



Tytuł: Krew i Wino  – Dzban Miodu, Tom 1
Autor: Gert Godeng
Stron: 192
Źródło: zbiór własny
           
     Gert Godeng to norweski pisarz i poeta. Jest znany z kryminałów, gdzie głównym bohaterem jest Norweg Fredric Drum. Kim jest Fredric? Jest znawcą i smakoszem win, pasjonuje się badaniem zapomnianych kultur. Wraz z przyjaciółmi prowadzi restaurację w Oslo, a jego zadaniem jest pozyskiwanie dla niej najlepszego wina.
            W pierwszym tomie, który miałam przyjemność przeczytać,  Fredric udaje się do St. Emilion we Francji. Rejon ten jest znany z produkcji wina. Już na samym początku wpada w tarapaty i cudem udaje mu się uniknąć śmierci, co dzieje się nie jeden raz podczas jego pobytu. Dowiaduje się, że w St. Emilion zaginęło już siedem osób a on jest prawdopodobnie ósmą ofiarą. W wolnych chwilach zajmuje się też swoim hobby i próbuje odczytać symbolikę starego minojskiego  pisma. Przyznam, że jego metody i wyobrażenia po każdym czytaniu pokazują, że prawda jest inna. Czy Fredricowi uda się rozwiązać zagadkę dotyczącą zaginięcia mieszkańców oraz odczytania symboli? Przekonajcie się samiJ
Pierwszy raz miałam styczność z tym autorem i jego twórczością. Czasem się zastanawiam, dlaczego ta książka tak długo przeleżała na półce?
Oczywiście były trudności z tekstem poprzez zawiłe nazwy i opisy, wypowiedzi w innym języku. Zachowanie Fredrica i wydarzenia bywały zabawne i troszkę się pośmiałam, ale nie zabrakło też poważniejszych momentów - w końcu mamy do czynienia z kryminałem. Akcja ogólnie zwięzła bez jakiś zbędnych opisów. Ciekawostką było odczytywanie symboli, by poznać prawdziwy sens słów i zwyczaje innej cywilizacji. I jeśli rzeczywiście prawdą jest to, co piszą o sztuce robienia wina, to warto było zaczerpnąć i takiej wiedzy. Polecam fanom krótkich kryminałów.

niedziela, 23 września 2012

O czym szumią wierzby, czyli co szumi w zaciszu…:)




Dziś znów książkowo, jednak troszkę od innej strony.

Czy zapowiada się coś ciekawego w wydawnictwie W.A.B. jeszcze w tym roku? Jasne, że tak. Troszkę nowości i zapowiedzi do poczytania będzie i myślę, że dosyć ciekawe pozycje. Przedstawię zatem następujące propozycje w/w wydawnictwa.
 
Wśród nowości można zobaczyć:

Mecenas Guido Guerrieri, samotnik, intelektualista i erudyta, a przede wszystkim specjalista od spraw karnych, otrzymuje kolejną delikatną sprawę do rozwiązania. Do jego kancelarii zgłaszają się zamożni państwo Ferraro. Pół roku wcześniej w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła ich córka, Manuela. Wszystkie tropy prowadzą donikąd, a jedynym ewentualnym podejrzanym jest jej były chłopak, który ma mocne alibi. Z braku poszlak policja umorzyła śledztwo.
Rodzice dziewczyny nie chcą jednak rezygnować. Czy mecenas Guerrieri zdoła rozwikłać zagadkę i znaleźć odpowiedź na pytanie, co stało się z Manuelą? To było porwanie? Gwałt i morderstwo? A może ucieczka z domu?
Pełen ironii, melancholii i cierpkiego humoru kryminał, w którym miłośnik przystojnego mecenasa odnajdzie zarówno kryminalną intrygę, jak i życiowe rozważania głównego bohatera. Carofiglio stworzył kolejną wciągającą historię, w której niuanse włoskiego prawa przeplatają się z trzymającymi w napięciu zagadkami.[W.A.B.]


Po opisie stwierdzam, że może to być całkiem dobry kryminał. Chciałabym zajrzeć do niego. Polecam innym czytelnikom. Jak bardzo? To się okaże, gdy sama będę miała możliwość przeczytania:)

ZAPOWIEDZI:

Wiktoria Biankowska, była diablica i niedoszła anielica, po raz trzeci wpada w kłopoty. A wszystko zaczyna się od białego krzyżyka na chodniku i pewnej ciężarówki z mrożonkami. Dziewczyna już sądziła, że wreszcie wszystko zaczyna się układać po jej myśli. Zdała sobie sprawę, że kocha diabła Beletha, wyzbyła się boskich mocy, a jej wielki przeciwnik Moroni został zamknięty w anielskim więzieniu. Ponadto diabeł Azazel tymczasowo nie planował niczego złowieszczego, zajęty pielęgnowaniem związku z królową Kleopatrą. Życie wydawało się piękne. Do czasu, kiedy przypadkiem trafiła do Tartaru. Czy Charon, niesławny brat Śmierci, pokaże Wiktorii wyjście z labiryntu? Czy Hitler, jeden z wodzów Podziemi, zdobędzie dzięki niej władzę absolutną? Czy księżna Elżbieta Batory zawróci w głowie Azazelowi? I najważniejsze - czy Wiktoria wreszcie będzie z Belethem?[W.A.B.]

Jak wnioskuję to kolejna książka opowiadająca o Wiktorii. Nie miałam możliwości czytania pierwszej części, ale czy nie zapowiada się ciekawie? Premiera 3 października.




Kiedyś Witkowice były najnudniejszym miasteczkiem na świecie. Wszystko się zmieniło, gdy z miejscowego muzeum ktoś ukradł... widokówkę. Ile mogła być warta? W tym samym czasie w wypadku zginął pochodzący z Witkowic mężczyzna - Polak z niemieckim obywatelstwem. Czy te dwa zdarzenia mają ze sobą coś wspólnego? I czy to prawda, że w miasteczku ukryty jest skarb? Śledztwo połączy Karola, rudego komputerowca, i Tarantulę - piętnastoletnią fankę gotyku. Sprawą zainteresują się również podejrzana pani ornitolog, posterunkowy Tomek Buraś, żądny przygód wikary i przypominający nietoperza nieoceniony pies Herkules![W.A.B.]

I tu coś bardziej dla dzieci, ale z wątkiem kryminalnym i dawką humoru. Zachęcam najmłodszych do lektury. Szczerze, sama bym ją przeczytała:) Premiera 10 października.



Reporterka Alicja Tabor wraca do Wałbrzycha, miasta swojego dzieciństwa. Osiada w pustym poniemieckim domu, z którego przed laty wyruszyła w świat. Dowiaduje się, że od kilku miesięcy w Wałbrzychu znikają dzieci, a mieszkańcy zachowują się dziwnie. Rośnie niezadowolenie, częstsze są akty przemocy wobec zwierząt, w końcu pojawia się prorok, Jan Kołek, do którego w biedaszybie
przemówiła wałbrzyska Matka Boska Bolesna. Po jego śmierci grupa zbuntowanych obywateli gromadzi się wokół samozwańczego „syna", Jerzego Łabędzia. Alicja ma zrobić reportaż o zaginionej trójce dzieci, ale jej powrót do Wałbrzycha jest także powrotem do dramatów własnej rodziny: śmierci rodziców, samobójstwa pięknej starszej siostry, zafascynowanej wałbrzyską legendą księżnej Daisy i zamku Książ. Wyjaśnianiu tajemnicy Andżeliki, Patryka i Kalinki towarzyszy więc odkrywanie tajemnic z przeszłości Alicji. W swojej najnowszej książceJoanna Bator nawiązuje do konwencji powieści gotyckiej. Nie po to jednak, by bawić czytelnika: w tym, co niesamowite, często ukryta jest prawda o nas, której na co dzień nie chcemy pamiętać.[W.A.B.]

Jak wnioskuję po opisie, może to być bardzo ciekawa i poruszająca lektura. Premiera 10 października.



W 1967 roku Jean Genet, największy skandalista literacki powojennej Francji, załamany serią samobójstw i śmierci bliskich mu osób wpada w głęboką depresję. Gdy dochodzi do siebie po nieudanej próbie samobójczej, zjawiają się u niego członkowie prześladowanej afroamerykańskiej organizacji Czarne Pantery z prośbą o pomoc. Tak zaczyna się ostatnia przygoda wiecznego buntownika i outsidera. 
W kolejnych latach kilkakrotnie odwiedza USA, a także spędza ponad pół roku w palestyńskich obozach w Jordanii. Staje się „zakochanym jeńcem" rewolucji, jednocześnie w pełni oddanym walce i krytycznym co do jej medialnego wymiaru.
Te dwa spotkania przywracają go do życia. Kiedy w 1982 roku na własne oczy ogląda ofiary masakry w Sabrze i Szatili, postanawia po czterdziestu latach powrócić do pisania prozy i po raz kolejny stanąć po stronie wykluczonych i prześladowanych.[W.A.B.]

Podejrzewam, że i w tej książce będzie dużo emocji. Premiera 17 października.



Niebezpieczne spotkanie z hrabią Draculą wśród zamków i gór malowniczej Transylwanii.
Antoś został sam, ponieważ jego niezwykli znajomi, Rydygier, Ania i Lumpi, wrócili do Transylwanii, ojczyzny wampirów. Podąża w ich ślady, gdy rodzice, za radą psychologa Wymiatałka, zabierają go na wakacje do Rumunii. Jego mama wierzy, że dzięki zwiedzaniu owianych legendą zamków Antoś wyleczy się z fascynacji wampirami, i nawet nie podejrzewa, że jej syn tylko czeka na znak od przyjaciół. Oni zaś pojawiają się, gdy chłopiec jest już nieco zmęczony przygodami w miejscowych hotelach, i namawiają go na udział w uroczystości całego rodu Trzęsikamieniów. Tam w niecodziennym przebraniu Antoś poznaje całą wampirzą rodzinę oraz spotyka najsłynniejszego i najbardziej niebezpiecznego wampira - hrabiego Draculę![W.A.B.]

I znów coś dla młodszego pokolenia, ale powiem, że taka lektura spodoba się zapewne nie tylko dzieciom. Premiera 24 października.

Życzę udanej lektury. Może macie jakieś swoje typy? Coś polecacie?
Pozdrawiam

sobota, 22 września 2012

Odcinek VIII-ostatni



Był słoneczny sierpniowy dzień. Starsza Pani siedziała na werandzie z Przyjaciółmi i delektowali się winem, które podarowali im zakonnicy. Cieszyli się, że sprawa została w miarę szybko rozwiązana. Szkoda, że ucierpiał przy tym niewinny braciszek. Okazało się, że kilka zatrutych piór znalezionych przy Tomie zostały ukradzione Doktorowi. W ramach podziękowania Przyjaciele zamieszkali na okres wakacji u Starszej Pani, gdyż miała pokoje do wynajęcia. Na emeryturze postanowiła już więcej nie mieszać się w sprawy śledztwa i na dobre zrezygnować ze stanowiska detektywa.
Na szczycie góry nad czarną wodą w pewnym szpitalu psychiatrycznym słychać było alarm. Szukano kobiety, która od rana nie zgłosiła się po dawkę leków.
Siedziała przyczajona w krzakach i czekała, aż wszystko ucichnie. W myślach opracowywała plan jak pomścić śmierć w klasztorze, bo przecież wszystko ma swoją cenę.