poniedziałek, 28 maja 2012

Candy u zalesinki

Miło mi bardzo przedstawić towarzyszkę mojego Edwarda-Zuzię:) Moja wygrana w candy.Jest cudna!

niedziela, 27 maja 2012

Skromny zakup-już ostatni

Dziękuję za wszystkie komentarze. Jesteście kochane! Ostatnio zakupiłam w Weltbildzie za 22 zł kilka książek-oczywiście bez kosztów przesyłki. No i jeszcze parę pozycji z wymianki:) Mogę stwierdzić, że całą biblioteczkę domową mam już wymienioną. Jeszcze czytam książki z biblioteki i nie mogę zacząć tych z domowej półki. A już mam chętnych na te pozycje.
 1."Kot, który znał Szekspira" - L.J. Braun
2. "Kot, który...." - j.w.
3. "Krew i Wino, Kodeks śmierci "- G. Godeng
4. "Krew i Wino, Dziewiąty Pierwiastek" - jw
5. "Marika" - K. Kotowski
6. "Czerwony Kościół" - Scott Nicholson




1."Smak świeżych malin"-I.Sowa
2."Dokument Matlocka" - Ludlum

sobota, 26 maja 2012

Kwiatuszki-mała sesja

Jak mówiłam, w wolnym czasie pokażę co mi kwitnie w naszym zaciszu. A dziś słonecznie, spokojnie i oby tak dalej. Nie muszę wyjeżdżać w takim razie by się zrelaksować... miłego weekendu!
 


 
 

 

 

 

 

 


 Pelargonie dopiero zaczynają rozkwitać, petunie miniaturki też już na całego,śmierdziuszki dopiero co moszczą sobie korzonki w doniczce...A najbardziej polubiłam iryski:) Piękne kwiaty.

PS. Wyniki wyszły super, jeśli chodzi o choroby zakaźne.USG też ok. Teraz już mogę brać dwa zastrzyki. Brr...
Dziękuję za Wasze wsparcie.Buziole*******

piątek, 25 maja 2012

TUSAL V/2012

Bez zbędnych słów, po prostu słoiczek


PS.Dziś wizyta w klinice, pierwsze USG podczas leczenia-aż mam stresika małego...trzymajcie kciuki!

środa, 23 maja 2012

Przeczytane 14/2012


Tytuł: Granice Szaleństwa
Autor: Alex Kava
Stron: 323

Z pozoru spokojne miasteczko Connecticut kryje w sobie tajemnicę i grozę. Pewnego dnia w opuszczonym kamieniołomie zostają odnalezione beczki z ludzkimi ciałami.
Główna bohaterka, Agentka Maggie O’Dell, zamiast spokojnie spędzić urlop na sadzeniu żonkili w domowym zaciszu, postanawia pomóc swojej koleżance Gwen w odnalezieniu jej pacjentki Joan Begley, która zaginęła podczas podróży do Connecticut.
Szybko okazuje się, że odnalezione beczki mają związek z zaginięciem Joan. Tylko gdzie ona jest? Czy nadal żyje, a może sprawca znalazł sobie inną kryjówkę?
Jak to bywa władze mają do czynienia z seryjnym mordercą, hipochondrykiem, który prawdopodobnie miał ciężkie dzieciństwo…
W całym dochodzeniu Maggie pomaga agent Tully oraz miejscowe władze. Mają nie lada orzech do zgryzienia. Niejaki Sonny zdobywa swoje ofiary poprzez rozmowy, spotkania, okazując współczucie. W ten sposób zdobywa swoje trofea, wycinając ofiarom chorą część ciała. Przerażające jest to w jaki sposób żyje Sonny, co mu daje radość i władzę…

Książkę czyta się bardzo szybko. Jest ciekawa przede wszystkim jak to każda książka A.Kavy. Jeszcze żadna książka z serii o Maggie O’Dell mnie nie zawiodła. Mimo, że nie było takich akcji jak to bywa w innych częściach całego cyklu, to i tak wciąga jak kamfora choćby nawet z uwagi na sposób prowadzenia śledztwa. Równie ciekawie są opisane postacie -głównie zachowanie psychopaty.
Dla mnie cała historia od samego początku wzbudza dreszczyk emocji. Tej książki nie można pominąć:) 


PS. Jak tylko ogarnę stosik biblioteczny, w miarę czytania będę umieszczać pozycje do wymianki:) Proszę o cierpliwość. Trochę mam jazdy do tej kliniki, praca i coraz gorsza duchota powodują, że moje oczka odmawiają posłuszeństwa.

wtorek, 22 maja 2012

Przeczytane 13/2012


Tytuł: Dziedziczka
Autor: Mary Higgins Clark
Źródło: Biblioteka


Pani Olivia Morrow wie, że pozostało jej  nie wiele życia, gdyż rak pustoszy cały jej organizm. Dlatego musi podjąć ważną decyzję, która zaważy na losach przyszłych spadkobierców. Ma zaufanego lekarza Hadley’a, ale czy wart jest powierzenia wszystkiego co posiada Olivia? Korespondecja swojej zmarłej kuzynki Catherine, zakonnicy, musi znaleźć bezpieczne miejsce, a od tego zależy też jej beatyfikacja. Catherine jako 17letnia dziewczyna urodziła synka, którego oddała do adopcji a sama poświęciła swoje życie Bogu. Za jej sprawą podopieczni czuli się szczęśliwi, dochodziło nawet do uzdrowień poprzez modlitwy do Św. Catheriny.
Po wielu latach poznajemy jej wnuczkę Monicę Farrell, która nie ma pojęcia o istniejących więziach z zakonnicą i rodzinną Gannonów, z której pochodzi jej dziadek Aleksander-jedyna miłość babci. Monica ma ponad 30 lat, jest pediatrą w szpitalu i również jak babcia zajmuje się dziećmi. Jest świadkiem uzdrowienia nieuleczalnie chorego na raka chłopczyka za sprawą modlitw do Catheriny. Czy Olivia Morrow zdąży przed śmiercią wyjawić prawdę?
 Pojawiają się też bracia Gannon, Greg i Piter, ale czy obaj są żądni spadku i zdolni do wszystkiego, by zdobyć to czego pragną? Niby jedna krew, a tak różne charaktery.
Szkoda tylko, że zanim Monica dowiaduje się o spadku musi dojść do tylu nieprzyjemnych sytuacji. Ginie kilka osób, a to dlatego by prawda nie ujrzała światła dziennego.
Urzekło mnie zakończenie. Jest wręcz cudne. Mała Sally znajduje rodzinę, Monica prawdziwą miłość, a pieniążki ze spadku przekazane są na cel charytatywny.
Bardzo miło się czytało tą historię. Można dowiedzieć się, ile to może zdziałać żądza posiadania majątku, a ile czysta wiara. Jak dużo daje chęć dawania pomocy i współczucie.
Polecam Wam jak najbardziej. Dla mnie to nie tylko kryminał

19.05.2012 Msza w Częstochowie

Pustelnia Zesłania Ducha Świętego
Zajrzyjcie na tą stronę. Mnie zabrała ze sobą koleżanka. To, co się dzieje podczas modlitw jest nie do opisania. Wiem, bo sama to czułam. Pojechałam i modliłam sie w różnych intencjach, ale wiadomo że głównie chodzi leczenie bezpłodności. To niesamowite co usłyszałam... i jak większość nie do końca jest się pewnym, czy to na pewno ja? A jednak jak to się dzieje właśnie z nami, szczęście niepojęte. W ten sposób ludzie dają świadectwa i to na prawdę się dzieje.
Jak tylko będzie kolejna okazja-pojadę lub wysłucham online.

Co do cukierków, już nie jadam. Minęło mi. Mam czasem takie różne zachcianki, ale wszystko do wybaczenia:) Jest ok. Hormony poprostu czasem zaszaleją i tak to już jest. Teraz biorę zastrzyki w brzuszek na wyciszenie. W piątek kolejna wizyta. Możliwe że pierwsze usg będzie jak się skończy @, aby sprawdzić jak to leki  na mnie działają.
Już nie moge się doczekać. Jestem pokłuta, ale badania na chorby zakaźne i grupę krwi mam już za sobą.

Jak tylko czas pozwoli pokażę, co tam "szumi w wierzbach" czyli w moim kwietniku, i małe zamówienie z Weltbild.pl

czwartek, 17 maja 2012

Po wycieczce...

Odwiedziliśmy klinikę, wczoraj już wzięłam pierwszy samodzielnie wykonany zastrzyk i znów 25 do doktorka. Teraz to będzie jazda. Odwiedziliśmy też galerię i Ikeę. Kupiłam sobie stoliczek, prześcieradło i dwa jaśki. Było super;)
A po powrocie do domku aż 3 koperciochy dla mnie: Z wymianki, z wygranej od Sil i Syndykatu Zbrodni w Bibliotece.No to jak się nie cieszyć?
Ta porcja od SZwB

 To jak widać od Sil

A to z wymianki na Exlibri i Podaj



poniedziałek, 14 maja 2012

Miłego tygodnia:)

Jak mi się nie chciało wstać.W tym tyg. czeka mnie konsultacja z doktorkiem w klinice. Pewnie dojdą do mnie kolejne książki. Fajnie.Trzymajcie się:)

niedziela, 13 maja 2012

Obiecany stosik...

Jak obiecałam pokazuję stosik książkowy. Prawie cała biblioteczka wymieniona, bo jeszcze kilka książek w drodze. I czekam też na te najważniejsze z wygranej:)

1. Nora Roberts - "Kwestia wyboru"
2. Barbara Michaels - "Czekaj nieubłaganego losu"
3. Nicole Avril - "Taniec na diabelskiej skórze"
4. Nicholas Evans - "Przepaść"
5. Stephen King - "Komórka"
6. Agatha Christie - "Spotkanie w Bagdadzie"
7. Pablo De Santo - "Przekład"
8. Dan Brown - "Cyfrowa Twierdza"
I jedno jest pewne. Nie wystawię już książek na podaju. Łatwo się pozbyłam książek, ale trafić coś na poziomie tych, co wydałam i w tak dobrym stanie jest ciężko.

I jak zwykle najbardziej zainteresowany wszystkim członek rodziny.:) 

sobota, 12 maja 2012

Życie teoretycznie





Tytuł: „Życie teoretycznie”
Autor: Magdalena Zarębska
Stron: 240
Ocena: 3/5

Świeżo upieczona absolwentka szkoły wyższej Sabina dostaje wymarzoną pracę w prestiżowym domu starości „Pod Dębami”, gdzie bardzo ciężko o posadę. Z wielkim zapałem i wiarą w ludzi przystępuje do pracy. Tymczasem mieszkańcy domu to bogacze, dbający o swoje zdrowie i wygląd, ale nie skłonni do rozmów i wielkich refleksji. Sabina szybko się przekonuje, iż praca ta nie wymaga zatem aż tak duchowego zaangażowania. Jak większość na co dzień robi to co do niej należy, chodzi na obowiązkowe spotkania tzw. wernisaże, które wg mnie nie wiele wnoszą… Pewnego dnia dostaje też lepiej płatną pracę u podopiecznej Pani Barbary, która jest bardzo wymagającą osobą, dyktującą czas pracy, nawet gdy jest to praca po godzinach  czy podczas wyjazdów poza miasto.
Uwagę przyciągają też relacje między rodzicami a Sabiną. Dziewczyna jest przekonana, że powinna zrobić wszystko aby wynagrodzić rodzicom ich trud włożony w jej wychowanie. To oni zdecydowali o jej studiach, bo przecież dobrze jest mieć córkę rehabilitantkę, która na co dzień będzie im pomagać i zostanie z nimi do końca ich życia....
Sabina ogólnie troszkę mnie irytowała swoim postępowaniem, bo jak można być aż tak zależną od woli rodziców? Robić wszystko, by zaspokoić potrzeby innych i ciągle się tłumaczyć, że tak właśnie być powinno. Przecież trzeba kiedyś się usamodzielnić. Widać tu jej niezaradność i naiwność. Jest zagubiona, nie ma przyjaciół i ma się wrażenie, iż do końca życia dziewczyna może być zniewolona przez rodziców. Niestety są tacy ludzie. Jest mi ich żal, że nie potrafią sami decydować o własnym życiu, mając wykształcenie, pieniądze i szansę by przerwać tą pępowinę.
Dla mnie jest to przestroga, aby nigdy nie traktować dzieci w ten sposób czyli doprowadzić aż do takiego zniewolenia. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że wyrządzamy im wielką krzywdę.
Książka pisana prostym i zrozumiałym językiem. Może to nie jest typ literatury, jaką preferuję, ale wszystkiego trzeba spróbować. W każdym razie polecam. Można dowiedzieć się jak wygląda praca w domu starości i życie podopiecznych. Ciekawie nakreślone postacie i ich podejście do życia.
Życzę innym przyjemnej lekturyJ

piątek, 11 maja 2012

Pozytywna.pl

Dziś piąteczek i weekend-odpoczywam, ale czy jak ten króliczek?


I powiem Wam, że jak ostatnio widzę słodkie to wyglądam jak ten pies, hihi

Miłego weekendu!

czwartek, 10 maja 2012

Konkurs dla SYNDYKALISTÓW

Jak tylko się dowiedziałam o wygranej, nie mogłam się nie pochwalić:)Nie spodziewałam się aż takiego wyróżnienia! Oto link dla ciekawych:
http://zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/2791,zabojczeumysly-wynikikonkursudlasyndykalistow/
Jak ostatnio wspominałam o nowościach u innych do recenzji-to teraz zazdrość mija, bo to wyróżnienie i nagroda przyćmiewa moje wcześniejsze, że tak powiem użalania:)
Także potwierdza się to, że warto czasem powalczyć i być cierpliwym.
Na pewno pokażę nabytek po otrzymaniu i już pokaże kilka książeczek z wymianek. Prawie całą swoją biblioteczkę mam wymienioną.
Jeśli chodzi o recenzje piszą się powoli, bo czasem ciężko dobrać słowa, gdy coś nie bardzo przypadnie do gustu.
Czytam po kilka stron, a to dlatego że zmęczenie daje popalić. Może to skutki leczenia i nie wyspania?Nie powiem, że nie chodzę z lekka obolała. Dawka hormonów też robi swoje.
Miłego popołudnia

niedziela, 6 maja 2012

Wyróżnienie

Ale fajnie dostałam wyróżnienie od Misiabe


Wyróżnienie dla wszechstronnych blogów. Po otrzymaniu go należy napisać  7 rzeczy o sobie i przekazać kolejnym 15 blogerkom. Wyróżnienie to przekazuję:)



I siedem rzeczy o mnie:)
1. Jestem w trakcie przygotowywania do in vitro.To dla mnie wielka próba i szansa na nowe życie...
2. Powiem, że odkąd uczęszczam na msze, o których tu wspominam-czuję się lepiej-głównie psychicznie. Zapewniam, że to działa na duszę lepiej niż wizyta u psychologa.
3. Zazdroszczę dziewczynom tych nowości wydawniczych... które tak namiętnie recenzują:)
4. Dietę już zakończyłam z uwagi na leczenie i jestem z siebie dumna bo zeszło ze mnie około 20kg!
5. Nie mam ulubionych słodyczy, ale ostatnio bardzo zajadam się michałkami o smaku pomarańczowym:)
6. Dokonałam zakupu w postaci sokowirówki i namiętnie wzmacniam krew sokami z buraczków i innych owoców. Po prostu pycha. Mój mąż też bardzo chętnie pije soczki.
7. Uwielbiam wiosnę. Wszystko budzi się do życia, daje nadzieję, że będzie lepiej-tak właśnie odczuwam tą porę roku:)

sobota, 5 maja 2012

Majowo...

Troszkę się rozkwitło nad oczkiem i zwierzaki też radosne, no może Czester nie-jak zwykle nie lubi jak się go budzi:)
 

 

 

 Czester-bez kija nie podchodź

 Saba jak zawsze pogodna, a Diana siedziała w budzie i pilnowała swoich łakoci.


piątek, 4 maja 2012

Wakacyjne wspomnienia:)

Zaproszona przez Etoile do zabawy obejrzałam album i bardzo miło wspominam moją pierwszą tygodniową majówkę z mężem. Wtedy byliśmy jeszcze narzeczeństwem, ale to nasz pierwszy wyjazd nad morze i do Połczyn Zdroju.
 

Zapraszam do zabawy:
Milenka
Violetkę
Edytkę
Irenkę