środa, 7 listopada 2012

Cichy Wielbiciel, Olga Rudnicka(33)


Tytuł: „Cichy Wielbiciel”
Autor: Olga Rudnicka
Stron: 440
Ocena: 5/5
Źródło: Włóczykijka

Cichy Wielbiciel. Czyż nie brzmi to romantycznie? Sms-y pełne miłosnych wierszy Asnyka, kwiaty, prezenty z górnej półki od tajemniczego nieznajomego. Marzenie kobiet. Ale jak pisze autorka, „granica między uwielbianiem a nękaniem jest cienka”. I wtedy nie ma z tym żartów. Z takim właśnie prześladowcą spotkała się bohaterka książki – Julia Rogacka.
Julka jest szczupłą blondynką o pięknych, niebieskich oczach. Ma stałą pracę w salonie sieci telefonicznej, chłopaka i mieszkanie, które wynajmuje razem z przyjaciółkami ze studiów. Jest szczęśliwa. Pewnego dnia w pracy dostaje bukiet kwiatów od nieznajomego. Jest bardzo zaskoczona takim podarunkiem. Jak bardzo się rozczarowuje, gdy okazuje się, że tym nieznajomym na pewno nie jest jej chłopak. Potem zaczynają się sms-owe wyznania na służbowy telefon, przerywane połączenia. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie było ich ponad kilkadziesiąt dziennie. Znajomi wręcz nie dowierzają, że to może być obca osoba i nie rozumieją postępowania Julki. Z czasem jednak wiele sytuacji sprawia, że wszyscy zamieszani są w te obsesyjne zauroczenie. Niestety policja w tym nie pomaga, bo rzekomo nie ma przestępstwa. Znajomi i przyjaciele się odsuwają. Julka zostaje wyrzucona z pracy. Jest w zasadzie odseparowana od życia, które kiedyś prowadziła. Już nie jest tą samą radosną dziewczyną. Nękanie prowadzi do depresji. Czy naprawdę nie ma na to sposobu? Na szczęście chłopak Julki staje po jej stronie i postanawia pomóc, choć wierzcie mi po przeczytaniu tej książki, do uwolnienia się od takiego nękania jest długa droga. Jak to przebiega i czy wreszcie znajdzie się sposób na takiego stalkera? Przekonajcie się sami, bo tak właśnie określamy ludzi, którzy psychicznie znęcają się nad kimś poprzez sms-y, listy, podarunki wbrew woli potencjalnej ofiary.
Jest to dla mnie pierwsza książka Olgi Rudnickiej, ale za to bardzo pouczająca. To dobra nauka dla nas, by na przyszłość wiedzieć czym jest stalking i jak postępować z takimi ludźmi. To kolejna przestroga, by uważać co i do kogo się mówi o najbliższych. Głupota i zazdrość innych wcale nie pomagają jak pokazane jest w książce na przykładzie sąsiadek z bloku. Przyznaję, że bił z nich „ciemnogród” i fałsz. Oby z daleka od takich ludzi bez poczucia winy i odrobiny współczucia. Oby jak najmniej takich ludzi.
Cieszy mnie jednak fakt, że stalking znalazł się w kodeksie karnym. Żadne nękanie fizyczne, czy też psychiczne  nie powinno być lekceważone. Obojętność może mieć tragiczne skutki, a brak działania w tym kierunku może doprowadzać nawet do samobójstwa nękanej osoby.
Książka bardzo mi się spodobała. Czytało się bardzo szybko. Polecam lekturę każdemu choćby ze względu na poznanie życia ofiary stalkingu i dokładnego profilu człowieka, jakim jest stalker. Ja dziękuję za taką możliwość Włóczykijce.

1 komentarz:

  1. Oby nigdy nie wpaść w sidła takiego oszołoma! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń