wtorek, 23 października 2012

Domek z piernika, Carin Gerhardsen (28)


Tytuł: „Domek z piernika”
Autor: Carin Gerhardsen
Stron: 366
Ocena: 5/5
Źródło: Biblioteka Miejska

Po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością skandynawską i nie zawiodłam się na niej. Już sam opis na okładce zdaje się intrygować. Jest to pierwsza część serii kryminałów, które trzymają w napięciu i zadziwiają zwrotem akcji.
Niezauważalny na co dzień Thomas Karlsson pracuje w firmie kurierskiej. Nie ma przyjaciół, z nikim się nie spotyka. Typowy samotnik. A jednak skrywa w sobie coś, co odbiło się na całym jego życiu. Czy zamierza z tym walczyć? Na nieszczęście dla innych postanawia spotkać się z osobami,  przez które doświadczył tyle okrucieństwa w okresie przedszkolnym. Aż dziwne, że mając 44 lata, nadal nie może zapomnieć bólu i upokorzeń. Jedynym zatem wyjściem jest zemsta, a nawet śmierć.
Na terenie Szwecji w dość krótkim czasie dochodzi do kilku mrożących krew zabójstw. Całą sprawą zajmuje się inspektor Conny Sjöberg z policji w Hammarby. Ma przeczucie, że wszystkie morderstwa mogą być ze sobą powiązane. A najprostsza wskazówka do całego śledztwa jest widoczna na zdjęciu przedszkolnym, które odnajduje w mieszkaniu nauczycielki Thomasa, gdzie prawdopodobnie dokonał pierwszego morderstwa.
Jak wspomniałam wcześniej, książka zadziwia na sam koniec zwrotem akcji. Dowiadujemy się dlaczego Thomas był takim, a nie innym człowiekiem i dlaczego zginęło tyle osób. Czy każdy odcisk palca, czy buta wskazuje na Thomasa? Czy na pewno jest głównym podejrzanym? Prowadzony pamiętnik rzekomo doskonale ukazuje nam w jaki sposób dokonywane były morderstwa, ale szczegóły pozostawiam już innym czytelnikom.
Książka pisana prostym językiem. Czytało się ją bardzo dobrze. Jest to dobry kryminał chociaż nie pozostanie na długo w pamięci. Przyjemna lektura, ale wątki poboczne nie zawsze mi odpowiadają w takich książkach, tj. szczegóły z życia prywatnego bohaterów drugiego planu. Mimo wszystko z uwagi na sam główny wątek polecam fanom kryminałów.


Carin Gerhardsen urodziła się w 1962 roku w Katrineholm i tam dorastała. Obecnie wraz z mężem i dwojgiem dzieci mieszka w Sztokholmie. Jest matematykiem, pracowała jako konsultantka IT.

W wolnym czasie lubi podróżować, rozwiązywać łamigłówki i grać w golfa. Domek z piernika to jej debiut w roli autorki powieści kryminalnych.

2 komentarze:

  1. Od dawna miałem chrapkę na tę książkę, a po przeczytaniu twojej recenzji mój apetyt znacznie urósł:))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń