środa, 12 września 2012

Pewna krótka historia...


Ostatniego dnia lipca 2012 roku kilkoro ludzi a dokładniej przyjaciół z daleka postanowiło udać się na wspólne wakacje. Za miejsce odpoczynku obrali  Dom Wschodzącego Słońca położonego nad wybrzeżem morza. Kiedy przybyli na miejsce, zdziwili się bardzo, że wszędzie cisza jak makiem zasiał. Po wielu rozmowach z okoliczną ludnością, dowiedzieli się że przybyli tutaj w nieodpowiednim czasie. Od kilku tygodni mówi się tu o morderstwie na mokradłach w pobliżu Opactwa. Nie wiadomo, kto może być zabójcą. Podobno podejrzewa się jednego wariata ze wsi, który w ciemności nocy robi zatrute pióra.... CDN.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz