czwartek, 20 września 2012

Odcinek VI




Starsza Pani krzyknęła ze strachu. Czuła się osaczona, gdy morderca zbliżał się do niej z zimną stalą.
*Ostrzegałem cię, ale Ty jesteś uparta! Nie myślałem, że tak szybko się spotkamy. Ale zanim znów zabiję, chcę byś wiedziała dlaczego to wszystko robię. Przez tyle lat trzymałem fotografię matki z jej ulubioną biżuterią na tle obrazu. Tylko to trzymało mnie przy życiu. Uciekłem do większego miasta,  potem wstąpiłem do klasztoru, ale wiedziałem że muszę odzyskać jej rzeczy. To przez ojca zamknęli matkę w wariatkowie!
Widać było że nie mógł znieść tego, że jego rodzina straciła wszystko przez długi ojca. Starsza Pani pamiętała, że dom został wystawiony na aukcję wraz z najdrobniejszymi detalami: obrazem, naszyjnikiem ze srebrnym dzwoneczkiem i pierścionkiem, które podobno były pamiątką rodzinną przekazywaną z pokolenia na pokolenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz