czwartek, 13 września 2012

Historii ciąg dalszy:)




Samo w sobie zajęcie szalone dla wariata, ale i niebezpieczne. On jednak wypierał się morderstwa. Fakt, że znaleziono ciało z 15 bliznami  i zatrutym piórem, wskazywało na tego człowieka. Na szczęście dla niego nie znaleziono przy ofierze odcisków palców. Dla mieszkańców to prawdziwa udręka, bo nie wiedzą czy morderca znów uderzy, a winnego przecież nie złapano na gorącym uczynku.
Przyjaciele zamiast zwiedzać okolicę i korzystać z jej nadmorskich klimatów, postanowili udać się do miejscowego detektywa. Okazało się, że sprawę prowadzi Starsza Pani. Nie była zadowolona z ich wizyty, gdyż przerwali jej ulubiony podwieczorek - wiśniowy jogurt. Sama sprawa jednak nie była tajemnicą, więc po wypiciu filiżanki kawy, Starsza Pani postanowiła opowiedzieć, co tak naprawdę się wydarzyło…CDN.

1 komentarz:

  1. Całkiem ciekawie się zapowiada. A Starsza Pani to od razu mi przywiała na myśl Pannę Marpl ;)

    OdpowiedzUsuń