poniedziałek, 30 lipca 2012

Przeprowadzka

Jestem już na nowych śmieciach, a rozpakowywania nie ma końca. Dużo rzeczy mi brakuje, bo w zasadzie salon stoi pusty. Dla gości nie mam miejsca siedzącego, ale podłogi pustej Ci u mnie dostatek:)
W między czasie coś dziergam, bo najgorszą robotę to zrobiła moja mama. Ja jak to po zabiegu muszę się oszczędzać.I jak ja się odwdzięczę tej mojej mamci?:)
Widok z sypialni mam fajny. Na wiele rzeczy patrzę z góry. Mam wymarzony, choć nie duży balkon... Teraz zbieram na karnisze i firanki, bo wszyscy mają mnie jak na dłoni. Nic nie poradzę.



Oto mój dorobek hafciarski z weekendu:)


2 komentarze:

  1. Ewcia gratuluję nowego mieszkanka:))) pomalutku sobie je urządzisz:) a Ty odpoczywaj i się relaksuj:) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj zazdroszczę tej przeprowadzki. Spokojnie, pomału się urządzisz. Teraz dużo odpoczywaj i uważaj na siebie.

    OdpowiedzUsuń