wtorek, 22 maja 2012

Przeczytane 13/2012


Tytuł: Dziedziczka
Autor: Mary Higgins Clark
Źródło: Biblioteka


Pani Olivia Morrow wie, że pozostało jej  nie wiele życia, gdyż rak pustoszy cały jej organizm. Dlatego musi podjąć ważną decyzję, która zaważy na losach przyszłych spadkobierców. Ma zaufanego lekarza Hadley’a, ale czy wart jest powierzenia wszystkiego co posiada Olivia? Korespondecja swojej zmarłej kuzynki Catherine, zakonnicy, musi znaleźć bezpieczne miejsce, a od tego zależy też jej beatyfikacja. Catherine jako 17letnia dziewczyna urodziła synka, którego oddała do adopcji a sama poświęciła swoje życie Bogu. Za jej sprawą podopieczni czuli się szczęśliwi, dochodziło nawet do uzdrowień poprzez modlitwy do Św. Catheriny.
Po wielu latach poznajemy jej wnuczkę Monicę Farrell, która nie ma pojęcia o istniejących więziach z zakonnicą i rodzinną Gannonów, z której pochodzi jej dziadek Aleksander-jedyna miłość babci. Monica ma ponad 30 lat, jest pediatrą w szpitalu i również jak babcia zajmuje się dziećmi. Jest świadkiem uzdrowienia nieuleczalnie chorego na raka chłopczyka za sprawą modlitw do Catheriny. Czy Olivia Morrow zdąży przed śmiercią wyjawić prawdę?
 Pojawiają się też bracia Gannon, Greg i Piter, ale czy obaj są żądni spadku i zdolni do wszystkiego, by zdobyć to czego pragną? Niby jedna krew, a tak różne charaktery.
Szkoda tylko, że zanim Monica dowiaduje się o spadku musi dojść do tylu nieprzyjemnych sytuacji. Ginie kilka osób, a to dlatego by prawda nie ujrzała światła dziennego.
Urzekło mnie zakończenie. Jest wręcz cudne. Mała Sally znajduje rodzinę, Monica prawdziwą miłość, a pieniążki ze spadku przekazane są na cel charytatywny.
Bardzo miło się czytało tą historię. Można dowiedzieć się, ile to może zdziałać żądza posiadania majątku, a ile czysta wiara. Jak dużo daje chęć dawania pomocy i współczucie.
Polecam Wam jak najbardziej. Dla mnie to nie tylko kryminał

2 komentarze: