wtorek, 22 maja 2012

19.05.2012 Msza w Częstochowie

Pustelnia Zesłania Ducha Świętego
Zajrzyjcie na tą stronę. Mnie zabrała ze sobą koleżanka. To, co się dzieje podczas modlitw jest nie do opisania. Wiem, bo sama to czułam. Pojechałam i modliłam sie w różnych intencjach, ale wiadomo że głównie chodzi leczenie bezpłodności. To niesamowite co usłyszałam... i jak większość nie do końca jest się pewnym, czy to na pewno ja? A jednak jak to się dzieje właśnie z nami, szczęście niepojęte. W ten sposób ludzie dają świadectwa i to na prawdę się dzieje.
Jak tylko będzie kolejna okazja-pojadę lub wysłucham online.

Co do cukierków, już nie jadam. Minęło mi. Mam czasem takie różne zachcianki, ale wszystko do wybaczenia:) Jest ok. Hormony poprostu czasem zaszaleją i tak to już jest. Teraz biorę zastrzyki w brzuszek na wyciszenie. W piątek kolejna wizyta. Możliwe że pierwsze usg będzie jak się skończy @, aby sprawdzić jak to leki  na mnie działają.
Już nie moge się doczekać. Jestem pokłuta, ale badania na chorby zakaźne i grupę krwi mam już za sobą.

Jak tylko czas pozwoli pokażę, co tam "szumi w wierzbach" czyli w moim kwietniku, i małe zamówienie z Weltbild.pl

2 komentarze:

  1. Ciekawe rzeczy piszesz... kiedyś słyszałam o opdobnych mszach... wiem że wiara czyni cuda więc zaufaj!!!
    Zastrzyki w brzuch... brrr wiem o czym piszesz... tylko, że ja brałam podczas ciąży trzy razy dziennie :( Przez długie 6 miesięcy .... ale wszystko mija jak osiąga się cel!!!!

    czego Ci Ewcia życzę z całego serduszka!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj doskonale Cie rozumiem kiedyś co roku byłam na takich Mszach ,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń