niedziela, 23 października 2011

Nie wytrzymałam...

...i  rudy ocieplacz ma kuleżankę:) Tym razem w kolorze bordo, milej niedzieli zycze wszystkim!

sobota, 22 października 2011

Mały szydełczak i...

Moja szanowna P. Komórka doczekała się jesiennego ocieplacza. Jesiennego bo w kolorach rudzielca;) Przyznam, że do tej pory nie próbowałam tego, ale ten wzór nie dość ze fajny to szybko sie robi. Oczywiście zgapione z YT. Ciesze sie, ze sa takie filmiki bo mozna zobaczyc cos od strony praktycznej.


 

Moje szczescie dopelnily przesylki i juz w pogotowiu czeka kanwa z mulina na SALowa dynie i swiateczny SAL.  A i koniec mojej paniki nad kawusiami bo tez juz mam mulinke:



Wspomne ze dynia zaczeta ale chwale sie tylko we wtorki-takie zasady owego SAL-u. I przyszlo cos jeszcze ale jak tylko moj kochany maz przygptuje mi sprzet to pokaze, co tak ukrywam...
Milego weekendu!



czwartek, 20 października 2011

Małe co nie co i RR-kawusiowe

Co słychac?
Powoli wracam do tempa normalnego z wyszywaniem. Wyslalam wreszcie maly upominek dla Violi i oto glowna czesc prezentu. Reszta pokaze sie jak tylko Viola pokaze na swoim blogu, bo ja oczywiscie nie zrobilam zdjecia calosci...
    

 
RR-kawusiowe mam nadzieje ze wyrobie sie do  konca pazdziernika. Ramka rzeczywiscie jest dobijajaca i mysle ze chociaz w ogolnych zarysach sie zmieszcze w terminie. Ano dlatego ze znowu gapa nie zamowila wiecej mulinki. To narazie tyle i widoczek porannej pracy nad kawusiami:

piątek, 14 października 2011

Jak to zdobyc?

Bardzo mnie to zaciekawilo i gdzie dostac taka igielke i jakie plotno... Na nowe mieszkanko byloby fajnie miec takie cosik:)


Wstawiam link bo jakos obrazu z YT nie chce mi przyjac...:(

poniedziałek, 10 października 2011

Kochana ciociu...

Ty byłaś dla nas opoką, każdemu niosłaś pomoc - zawsze mówiłaś trzeba pomagać. Zawsze martwiłaś się o innych nie bacząc na swoje troski i zdrowie. Do samego końca dźwigałaś krzyż za innych, w cierpieniu czekałaś aż Pan zabierze Cię do siebie. Powiedziałam Ci że bardzo Cię kochamy i prosiłam Boga by było Ci lżej...
Dziś zasnęłaś... Oto mój skromny płomyczek do nieba dla Ciebie... http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=1289680

sobota, 8 października 2011

Takie życie:(

Cały czas mamy nadzieje ze siostra mojego taty odzyska sily - trzeba miec nadzieje. Jest stan ciezki. Dopiero co 1,5 roku temu tata stracil brata, a teraz widze jak bardzo jest podlamany ta sytuacja:(Widze jak ciocia sie meczy i chyba cud musialby sie stac, aby odzyskala przytomnosc. Caly czas ktos czuwa w szpitalu przy cioci 24h na dobe. Boże daj nam wszystkim siłę, aby to wszystko przetrwac....
Dlatego moje kochane we wszystkim mam opoznienia, a ciagnie sie to juz 1,5 miesiaca.
Ukonczylam domek - to juz 7 sztuka z 9ciu. A gdzie kawusie i dynia i Sal świateczny? Będą, ale z opónieniem... Przepraszam, że tak wolno.