poniedziałek, 28 listopada 2011

Moja pierwsza chusta na drutach:)

Jestem z niej dumna, mimo pomyłki dałam radę. Na drutach nigdy nie udało mi się zrobić cos do końca. Ciągle mnie denerwowało, że coś mi nie wychodzi... A tu udalo mi sie dotrwac do finału. Poszła włoczka ELIAN 3x 50gr po 125mt, druty z żyłką nr 4.5. Przyznam ze super sie robilo i teraz zabieram sie za komin w kolorze bordo. Nie wiem jak wyjdzie, bo wymaga dluzszej pracy.
Zdjecia jak zwykle komórkowe. Moze cos bedzie widac.Miala byc cieplejsza, stąd tylko jeden szlaczek po środku:) Nawet CZester sie zalapal. Stwierdzil, ze w fazie snu nie bedzie ustepowal aparatowi... Mama w kazdym razie zadowolona, z brzegami sama sie uporala, gdyz zdjecia sa zaraz po zakonczeniu robotki. Aha brzegi obrobilam szydełkiem.Brakuje tylko ładnej broszki, a ze nie dlugo Barbary, to warto pomyslec nad dodatkowym upominkiem:)


6 komentarzy:

  1. Pierwsza chusta, ładna! Ja jeszcze żadnej nie popełniłam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna... czekam teraz na prezentację komina... trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Pierwsze koty za płoty" - brawo :)

    OdpowiedzUsuń