poniedziałek, 10 października 2011

Kochana ciociu...

Ty byłaś dla nas opoką, każdemu niosłaś pomoc - zawsze mówiłaś trzeba pomagać. Zawsze martwiłaś się o innych nie bacząc na swoje troski i zdrowie. Do samego końca dźwigałaś krzyż za innych, w cierpieniu czekałaś aż Pan zabierze Cię do siebie. Powiedziałam Ci że bardzo Cię kochamy i prosiłam Boga by było Ci lżej...
Dziś zasnęłaś... Oto mój skromny płomyczek do nieba dla Ciebie... http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=1289680

4 komentarze: