sobota, 8 października 2011

Takie życie:(

Cały czas mamy nadzieje ze siostra mojego taty odzyska sily - trzeba miec nadzieje. Jest stan ciezki. Dopiero co 1,5 roku temu tata stracil brata, a teraz widze jak bardzo jest podlamany ta sytuacja:(Widze jak ciocia sie meczy i chyba cud musialby sie stac, aby odzyskala przytomnosc. Caly czas ktos czuwa w szpitalu przy cioci 24h na dobe. Boże daj nam wszystkim siłę, aby to wszystko przetrwac....
Dlatego moje kochane we wszystkim mam opoznienia, a ciagnie sie to juz 1,5 miesiaca.
Ukonczylam domek - to juz 7 sztuka z 9ciu. A gdzie kawusie i dynia i Sal świateczny? Będą, ale z opónieniem... Przepraszam, że tak wolno.

 

4 komentarze:

  1. Nie przejmuj się opźnienim, wydaje mi się że każdy rozumie tak wyjątkową sytuację :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Rodzina to najcenniejsza rzecz, hafciki mogą poczekać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewuś przytulam mocno i wysyłam trochę sił. Robótki poczekają, nie zawalasz tylko zwolniłaś troszkę a i tak jesteśmy do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za Twoją rodzinę.... a hafty nie są najważniejsze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń