piątek, 5 sierpnia 2016

405. Kontrolnie

... ciekawa byłam ile cm zeszło przez prawie dwa tyg. Czuję też, że spodnie inaczej się dopinają:)

87,5/121/108/105

No i super. Zdaję sobie sprawę, że na początku schodzi szybciej, ale fajnie jest zobaczyć mniejsze liczby:)

wtorek, 2 sierpnia 2016

404. Detox - masakra

Drugi dzień detoxu i dostaję świra. Jak człowiek  mięsożerny, to ciężko się przestawić na warzywa i owoce. Niby tego dużo, ale zawsze czegoś brakuje:)
Od kolejnego poniedziałku już dieta zbilansowana i wreszcie zjem jakiś serek i mięsko...mniam...
Tylko waga mi powie,czy było warto, bo wątpię że taki detox nie osłabiał trochę człowieka...  a mózg ciężko przestawić...  Jeeeeeeeeeeeeeść!


Ufff.....ulżyło.

czwartek, 28 lipca 2016

wtorek, 26 lipca 2016

401. Podziękowania

Zawsze, gdy czytam komentarze, to obiecuję sobie, że kolejny tekst będzie zaczynał się od podziękowań za Wasze krzepiące słowa.
Dziś post specjalnie dla Was!




poniedziałek, 25 lipca 2016

400.Czas na mala zmianę

400 post i ja tez czuje się jakbym miała "400"kg.
Przygotowuje się do detoxu tygodniowego i potem zbilansowania dieta.
Raz już dalam rade. Trzymajcie kciuki. Żeby chociaż 10 kg to będzie sukces.
Na początek rezygnuje ze słodyczy ,pieczywa,macznych potraw-ciężko strawnych,inne uzywki. Będzie może łatwiej przejść oczyszczanie organizmu z toksyn.
Nie wstydzę się swoich wymiarów ale kupowanie coraz większych gaci zaczyna dobijać.
Start:91.3,124,112,107
aha i żadnych wzmacniaczy brac nie będę jak to oferuje wiele firm.

czwartek, 14 lipca 2016

398. Dlaczego cisza?

Nie wiem sama. Po prostu życie. Nie na wszystko ma się czas, ale z bloga nie rezygnuję.
Udało mi się pozbyć z domu parę używanych serwetek.
W maju zanim wyjechałam na szkolenie do Zakopanego zrobiłam małe co nie co dla moich chłopaków, chociaż wiem, że i tak sobie radzili super beze mnie:)
Pasztet z królika i szarlotka z połówkami jabłek:)
W Zakopanem poza zajęciami był też czas na krótkie spacery:



Z okna Hotelu widok był super
Jeszcze na koniec maja znów upiekłam coś słodkiego:

W czerwcu z kolei wycieczka pracowników PUP na Mazury:)
I chce tam znów wrócić:)

W czerwcu mieliśmy dni Radomska i młody wreszcie załapał, że ciuchcia-kolejka nie gryzie i zaliczył parę okrążeń:)
11 LIPCA obchodziliśmy 3 LATKA i od września idziemy już do przedszkola.

PS. ROBÓTKI MOJE TEŻ UDAŁY SIE NA TYMCZASOWY URLOP:)Czekam na wenę:)